Życie kulturalne i uczuciowe

26 września krytyczka literacka, socjolożka, była jurorka nagrody literackiej Nike Kinga Dunin pisze na swoim profilu na Facebooku: „SPIER... – to była odpowiedź na moją kolejną już – grzeczną i nieagresywną – prośbę o zwrot długu. (...)
Czyta się kilka minut

Stąd moja prośba, czy gdyby nadarzyła się okazja, ktoś mógłby o tym przypomnieć IGNACEMU KARPOWICZOWI. 13 tysięcy i jakieś 100-150 euro. Nigdy nie zakwestionował tej sumy, mimo moich pytań, czy jest to zgodne z tym, co pamięta”.

30 września pisarz Ignacy Karpowicz (który sportretował Dunin w nominowanej do tegorocznej Nike powieści „ości”) przesyła do portalu NaTemat oświadczenie pt. „O Kindze Dunin, feminizmie i nietykalności”. Twierdzi w nim, że nigdy nie odmówił spłacenia długu słowem „spier...” i że to on jest w tej sytuacji ofiarą: Kinga Dunin, u której nocował podczas pobytów w Warszawie, miała zachęcać go do spania w jej łóżku i „regularnie molestować seksualnie”, a kiedy Karpowicz postanowił zakończyć relację – zgwałcić go, później zaś nękać mailami. Karpowicz oskarża również solidarne z Kingą Dunin środowisko feministyczne, z nazwiska wymieniając Agnieszkę Graff, której miał opisać sprawę gwałtu w prywatnym mailu (Agnieszka Graff twierdzi, że takiej wiadomości nigdy nie dostała).

Później tego samego dnia portal NaTemat publikuje oświadczenie Kingi Dunin z załączonym skanem wspomnianego obraźliwego maila Karpowicza. „Mogę jedynie powiedzieć, że jeśli Ignacy Karpowicz poważnie i naprawdę wierzy, że był molestowany (w innych jego obrzydliwych i pełnych przemocy mailach padały także poważniejsze zarzuty, wszystkie te maile zachowałam), powinien zwrócić się w tej sprawie do prokuratury. Albo do psychiatry. Osobiście doradzałabym psychiatrę. Wobec takiego zarzutu zastanawiam się też nad wniesieniem do sądu sprawy o zniesławienie” – pisze Dunin, dodając, że wsparcie, którego udzielała Karpowiczowi poprawiając jego prozę, „było większe niż ma on odwagę przyznać”. Dunin apeluje o „uszanowanie jej prywatności”: „Pieniądze się oddaje, a spraw intymnych (sprawy długu nie uważam za intymną, a co najwyżej prywatną i upubliczniłam to nie w mediach, tylko na prywatnym fb) przyzwoici ludzie nie używają do rozgrywania publicznie osobistych porachunków”.

Portal, ze względu na dobro osób trzecich, wycina z oświadczenia jeden akapit – Kinga Dunin publikuje go więc na Facebooku: „Jak sądzę, próbuje on [Karpowicz] rozpętać tę aferę, żeby ukryć ważniejszą dla siebie sprawę, jaką jest dwuznaczna sytuacja w nagrodzie Nike. Żyje on w konkubinacie z Sekretarzem tej nagrody, a Sekretarz ma pewne możliwości wpływu (...) A trzeba dodać, że Sekretarz jest też osobą zamawiającą teksty o książkach w GW – co zapewniło Karpowiczowi promocję, jakiej raczej nie doczekaliby się inni pisarze”.

1 października portal NaTemat zamieszcza wypowiedzi przewodniczącego kapituły Tadeusza Nyczka i prezesa Fundacji Nagrody Literackiej „Nike” Michała Sołtysiaka. Obydwaj podkreślają, że jury jest niezależne, a sekretarz pełni tylko funkcję techniczną.

2 października Kinga Dunin na swoim Facebooku dziękuje za wsparcie przyjaciołom i nieznajomym, dodając: „No cóż – g... wpadło do wentylatora i chlapie”.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 41/2014