Zostanie czy pójdzie?

Czy Donald Tusk odwoła minister ds. równego traktowania Elżbietę Radziszewską? Wszystko wskazuje na to, że nie odwoła, choć nie dlatego - jak sugerują niektórzy - że ma sentyment do członków PO, którzy są w partii od początku.
Czyta się kilka minut

W dyskusji na temat ostatnich wypowiedzi Radziszewskiej podnoszone są kwestie dyskryminacji. Jedni dowodzą, że minister miała rację, mówiąc, że prywatna szkoła katolicka może nie zatrudniać "zdeklarowanej lesbijki". Inni tłumaczą, że wypowiedzi Radziszewskiej są dyskryminujące i niegodne pełnomocnika, którego głównym zadaniem jest walka ze społecznymi nierównościami.

Są też i tacy, którzy oceniają sytuację z perspektywy politycznej, wskazując na zasadniczy błąd pani minister, za który przyjdzie zapłacić PO. Marszałek Grzegorz Schetyna mówił, że nie zazdrości premierowi, któremu bezpośrednio podlega pełnomocnik ds. równości, ponieważ problem jest poważny.

To prawda, sytuacja jest poważna, ale paradoksalnie dla Donalda Tuska korzystna. Nie odwołując Radziszewskiej, zjedna sobie konserwatywną część wyborców, osiągając lepszy skutek niż małopolscy politycy PO, którzy kilka tygodni temu wystosowali list do proboszczów. Po ostatnich kłótniach o krzyż ten gest pokaże PO jako partię stojącą na straży konserwatywnych wartości. Jeśli dodamy do tego słabnącą pozycję lewego skrzydła Platformy (Palikot na wylocie), to okaże się, że zarówno rząd, jak i partia Tuska wykonują zdecydowany ruch w prawą stronę. Minister Radziszewska zachowa posadę, ponieważ kalkulacja polityczna przemawia na jej korzyść. Taką mamy w Polsce politykę równościową. Równościową..., czyli prowadzoną z perspektywy dominującej większości.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 40/2010