Reklama

Ładowanie...

Zbijanie bąków

31.05.2015
Czyta się kilka minut
Bóg siódmego dnia odpoczywał. My z trudem uczymy się tej zapomnianej sztuki.
Fot. Thomas Barwick / GETTY IMAGES
W

Wydawać by się mogło, że czego jak czego, ale leniuchowania, czynności, do której skłaniamy się w sposób naturalny, nie trzeba się uczyć z poradników w rodzaju „Jak być leniwym” autorstwa Toma Hodgkinsona, wydawcy pisma „The Idler”. Nie mówiąc o podnoszeniu jej do rangi sztuki, jak czyni redaktor naukowy tygodnika „Die Zeit”, Ulrich Schnabel, twórca dzieła pod tytułem: „Sztuka leniuchowania. O szczęściu nicnierobienia”. Nakłady tych i podobnych pozycji namawiających do odpoczynku, znalezienia własnego tempa i odłączenia się od pędzącego bezustannie otoczenia dowodzą jednak, że musieliśmy zatracić prostą umiejętność zbijania bąków.

– To konsekwencja zmiany naturalnego rytmu czasowego, w jakim funkcjonowała jeszcze do niedawna większość społeczeństwa – mówi antropolog kultury, Zbigniew Benedyktowicz. – Złożony z sześciu dni pracy i jednego przerwy, rytm ten wyraźnie dzielił czas...

16362

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny + bilety w prezencie
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. Teraz do dostępu prezent: 2 bilety kinowe na film „Johnny”!

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]