Zaproszenie do tańca

Skoro pytasz, jak działa Duch Święty, opowiem Ci o Nim na przykładzie Mariusza. Ma on opinię znakomitego tancerza, a każdej dziewczynie, która z nim tańczy, wydaje się, że jest doskonałą tancerką. Istnieje tylko jeden warunek: musi się pozwolić prowadzić. Gdyby próbowała narzucić swój styl, w taniec wkradłaby się dysharmonia, która pozbawiałaby wspólną zabawę radości. W mistrzostwie Mariusza widać kilka cech, które w sposób niepomiernie doskonalszy możesz rozpoznać w działaniu Pocieszyciela.
Czyta się kilka minut

---ramka 330508|prawo|1---Zwróć najpierw uwagę na wolność osób. Patrząc na tańczącą parę, możesz dostrzec, kto prowadzi, a kto poddaje się prowadzeniu. Dziewczyny chętnie dają się prowadzić Mariuszowi, bo wydobywa z nich więcej wdzięku i lekkości niż same byłyby w stanie z siebie wykrzesać. Nie czują się zniewolone. Bóg, który jest w nas sprawcą i chcenia, i działania, swoim delikatnym tchnieniem sugeruje postępowanie, wybory i decyzje. Dobrowolne poddanie się Powiewowi sprawia, że człowiek staje się bardziej sobą, wydobywa z siebie utajone bogactwo. Pod natchnieniem Ducha odkrywa swoje prawdziwe możliwości. Działanie napełnia go radością, choć innym może się wydawać, że to skutek młodego wina. Trudno przecież sobie wyobrazić, by ktoś natchniony Mocą z wysoka miał nos spuszczony na kwintę.

Gdy milknie melodia i Mariusz odprowadza partnerkę na miejsce, kończy się cudowne przeżycie. Na szczęście Duch zaprasza do tańca, który trwa całe życie. Niemniej Jego darów nie można ujarzmić i zachować. Przepływają od Boga, przez człowieka, do człowieka. Żadna dziewczyna nie powie, że jest właścicielką tańca, a tylko pyszałek będzie twierdził, że posiada charyzmaty. Co ważne: ten, kto przekazuje dary, czuje się bardziej obdarowany niż ten, dla kogo są przeznaczone. Mariusz nie cieszyłby się takim powodzeniem na parkietach, gdyby nie chciał się dzielić swoim talentem.

Żeby jednak nie było niedomówień. Jeśli przeczytałeś powyższe akapity i masz teraz zamiar intensywniej rozglądać się wokół, szukając ludzi, przez których Bóg zechce zesłać swojego Ducha, byś mógł poddać się Jego działaniu, od razu ostrzegam: nic z tego nie będzie. To Ty jesteś człowiekiem, przez którego Bóg chce obdarowywać innych radością, światłem i pokojem, by czuli się lepsi, piękniejsi, bardziej prawdziwi. Nie czekaj, aż staniesz się doskonały, obróć swoim talentem tak, by Twoi przyjaciele poczuli się obdarowani. Wtedy odkryjesz swoją tajemnicę.

Słyszałem, że Mariusz zaczynał od tego, że zapraszał do tańca dziewczyny podpierające ściany. Nie było jego zamiarem dać im zakosztować doskonałości tanecznych figur. Chciał, by poczuły się przez chwilę zauważone. Jeżeli pragniesz doświadczyć zesłania Ducha Świętego, rozejrzyj się, kto siedzi pod ścianą i co możesz mu zaproponować.

---ramka 330507|strona|1---

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 22/2004