Reklama

Zamknięci w wieży z kości słoniowej

Zamknięci w wieży z kości słoniowej

24.08.2003
Czyta się kilka minut
Tysiące publikacji naukowych znika w szufladach biurek i archiwach bibliotek, tymczasem popularne publikacje, nawet słabe merytorycznie, zdobywają masowych odbiorców. Zawodowi historycy stają się świadkami swej marginalizacji, a popularne media zaczynają przejmować rolę nauczycieli przeszłości.
-

---ramka 312651|prawo|2---W 1996 r. nieznany amerykański historyk Emanuel Goldhagen opublikował rozprawę doktorską pod tytułem “Gorliwi kaci Hitlera". Była to jedna z wielu prac doktorskich i - sądząc po reakcjach niemieckich i niektórych amerykańskich profesorów - ani szczególnie dobra, ani szczególnie odkrywcza. Mimo to szybko stała się bestsellerem z nakładem ponad 150 tys. sprzedanych egzemplarzy, a sam autor objeżdżał Niemcy, podbijając publiczność, która wypełniała sale po brzegi. Książka, słaba z punktu widzenia warsztatu historycznego, zadaje proste, moralizujące pytania i właśnie tym dowodzi, że również pokolenie, które wojnę zna tylko ze szkoły lub z opowiadań dziadków, wciąż dręczy się pytaniem: “Jak mogło dojść do Holokaustu i dlaczego dokonali go akurat Niemcy?". Pytanie, dodajmy, które z poważnej historiografii już dawno zniknęło pod olbrzymim stosem naukowych...

12992

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]