Reklama

Zakładnicy zakładek

Zakładnicy zakładek

01.06.2020
Czyta się kilka minut
Mówi się, że miłościwie nam panująca władza władzy nadużywa, kpiąc sobie w żywe oczy. Mnoży się przy tym przykłady, które mają na celu zbulwersowanie suwerena, zwłaszcza ostatnio, kiedy suweren powinien mieć święty spokój, żeby móc właściwie oddać głos.
S

Suweren, zamiast właściwie oddać głos, męczony jest kupletami i pomówieniami. Hańba! Oto ludzie, którzy uratowali nas przed pandemią, nie mogą spokojnie sobie nakupić maseczek czy respiratorów, pojechać na cmentarz, pójść do restauracji! Odmawia im się prawa do koncertowego uczczenia matek w ich dniu, a przecież Dzień Matki jest tylko jeden i zasługuje na telewizyjny performans…

Chciałbym na szacownych łamach stanowczo odciąć się od tej kreciej roboty, mnożonej mrówczą pracą stymulowaną przez kraczące wraże ośrodki. Wiadomo, kiedy słupki spadają, na pochyłe drzewo każda koza skacze, ale ja nie gęś i swe pióro mam, krzepko dzierżę w dłoni, zasłonię własną klatą przed falą hejtu i będę pisał. Nie mogę milczeć – milczeć znaczy przyzwalać – więc głośno daję odpór sypiącym się zewsząd kalumniom.

Mówi się, że z 200 mln zł wydawanych przez nas rocznie na dobrostan pary...

2304

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Oj, nie mogę....:))))))

Do bólu dramatyczny tekst.

W klatę.

Rozumiem, że to ma być jakaś artystyczna forma szyderstwa, ale chyba nigdy nie męczyłem się tak bardzo czytając kilkadziesiąt linijek. To jakiś dramat. Taką tajemniczą i zagmatwaną formą pisania można udowodnić jakąkolwiek tezę, bo z rzeczowym tekstem to ma niewiele wspólnego. Chciałbym nawrzeszczeć na autora ze złości. Przypierdalanie się do pierdół jak apaszki za 18tys. za 200 sztuk to jakaś parodia. Gdy można zarzucać defraudacje milionów i wydawanie miliardów w błoto, to dlaczego połowa artykułu jest o apaszkach i zakładkach? Takim przypierdalaniem równie dobrze można skrytykować każdą władzę. Strasznie się zawiodłem.

Przyjacielu drogi, przecież to nie jest raport NIK o nadużyciach finansowych prezydenckiej pary ale subiektywny wpis i charakterze delikatnie sarkastyczno - weekendowym. Szanowny Pan autor nie jest prokuratorem, ani dziennikarzem śledczym. To nie to miejsce w Tygodniku.

Czy ucieszył Pana fakt ułaskawienia znanego działacza społecznego Jana Śpiewaka przez prezydenta Andrzeja Dudę ?

Na miejscu pana Śpiewaka przyjęłabym z ulgą, ale bym się nie cieszyła:)))

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]