Zaczarowywanie świata według Aleksandry Liput

Artystka Aleksandra Liput nawiązuje swoją sztuką do czasów, w których naczynia i tkaniny służyły głównie religijnym obrządkom.
Czyta się kilka minut
 Aleksandra Liput, Co mowią usta cienia. Galeria Le Guern, Warszawa, 2025 r. // fot. Kuba Mozolewski
Aleksandra Liput, Co mowią usta cienia. Galeria Le Guern, Warszawa, 2025 r. // fot. Kuba Mozolewski

Aleksandra Liput ukończyła malarstwo. Jej dyplom inspirowany „Piotrusiem Panem” J.M. Barriego opowiadał o lękach związanych z dzieciństwem. Później w swych obrazach zajmowała się dorastaniem i problemami towarzyszącymi byciu nastolatką, a także dostosowywaniem się do wzorców społecznych męskości i kobiecości.

Z czasem Liput zaczęła się jednak wybierać w całkiem inne rejony. Coraz większe znaczenie zaczyna mieć dla niej ceramika. Z Agnieszką Brzeżańską, Pawłem Olszczyńskim i Mikołajem Sobczakiem przywrócili technice uchodzącej przez stulecia za wyłącznie użytkową należną jej wagę. 

To m.in. za jej sprawą dla wielu artystek i artystów młodego pokolenia ceramika czy tkanina stały się równoprawnymi mediami. Okazało się bowiem, że za ich pomocą można adekwatnie mówić o kwestiach politycznych i społecznych, ale też podejmować tematy nieobecne dotąd w mainstreamie. 

 Aleksandra Liput, Co mowią usta cienia. Galeria Le Guern, Warszawa, 2025 r. // fot. Kuba Mozolewski

W przypadku Liput wybór tych właśnie technik był czymś naturalnym. Bezpośrednio łączy się bowiem z tematami, które podejmuje ona w swojej sztuce. A zaczęła przywoływać świat, w którym istotna była wiara w to, co nadprzyrodzone, mityczne i baśniowe; odwoływać się do czasów przedoświeceniowych, zanim, jak pisał Max Weber, nastąpiło „odczarowanie świata” będące konsekwencją procesu racjonalizacji. 

Jej prace są rekonstrukcją dawnych wierzeń. Przywracaniem magicznych rytuałów, szamańskich zaklęć. Artystka bardzo świadomie nawiązuje do odległych czasów i regionów artystycznych, w których to gliniane naczynia i tkaniny często służyły religijnym obrządkom. 

Przypomina również, że duchowość i myślenie magiczne nie jest nam obce. Tak było na niedawnej wystawie „Foul Air’’ w mediolańskiej Galerii Oxilia poświęconej próbom zrozumienia i oswojenia dzisiejszego świata, pełnego zagrożeń, postępujących katastrof oraz poczucia kruchości cywilizacji.

Aleksandra Liput pokazuje, że o tych wszystkich kwestiach można opowiadać inaczej, bardziej czule, empatycznie.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 1-2/2026

W druku ukazał się pod tytułem: Zaczarowywanie świata