Zachód–Rosja: sankcje za Nawalnego

Czyta się kilka minut

W minionym tygodniu USA ogłosiły kolejną listę sankcyjną: znalazły się na niej nazwiska siedmiu wysoko postawionych rosyjskich urzędników i 14 instytucji związanych z produkcją broni chemicznej. To reakcja na otrucie Aleksieja Nawalnego nowiczokiem. Władze Rosji uznały listę za „igranie z ogniem” i akt nieprzyjazny, psujący i tak napięte stosunki, opozycja – za zbyt miękką reakcję, która nie wpłynie na złagodzenie polityki Kremla wobec przeciwników.

Osoby z listy nie będą mogły wjechać do USA, ich aktywa tamże zostaną zamrożone. Poważniejsze wydają się skutki sankcji dla instytucji: przewidziany jest zakaz eksportu towarów i technologii, które mogą służyć do produkcji broni chemicznej, a także komponentów używanych przez rosyjską zbrojeniówkę. Może to spowolnić realizację ambitnych projektów Putina.

Powyższe sankcje można uznać za przygrywkę do spodziewanych kolejnych restrykcji wobec Rosji. USA zapowiedziały odpowiedź za rosyjskie ataki hakerskie na amerykańskie serwery i ingerencję w poprzednie wybory prezydenckie. Rozważane są sankcje wobec oligarchów bliskich Kremlowi.

Za łamanie praw człowieka pakiet sankcji wobec czterech osób z rosyjskiej wierchuszki wprowadziła też Unia Europejska – to druga transza, pierwszą wprowadzono w październiku ub. roku. Nie wszyscy unijni politycy popierają ostrzejszą linię wobec Kremla. Była minister spraw zagranicznych Austrii Klaudia Kneissl, tańcząca na swoim weselu z Putinem, kandyduje do rady dyrektorów koncernu Rosnieft’. „Godna emerytura za walczyka” – piszą krytycy. Nie brakuje też przeciwników sankcji, nawołujących do „dialogu z Moskwą”.

Tymczasem Nawalny został 25 lutego wywieziony z Moskwy do kolonii karnej, gdzie ma odbywać karę 2,5 roku pozbawienia wolności. Przez wiele dni nie było żadnej wiadomości o jego miejscu pobytu, wreszcie dopuszczono do widzenia z adwokatami w areszcie Kolczugino, gdzie skazany odbywa kwarantannę. W opinii większości obserwatorów Nawalny zostanie osadzony w IK-2 w pobliżu Pokrowa w obwodzie włodzimierskim, kolonii znanej z surowych warunków. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 11/2021