Reklama

Żaby na aby-aby

Żaby na aby-aby

08.12.2009
Czyta się kilka minut
Za dużo słów, za mało obrazów: łódzkie Camerimage zaczyna przeczyć własnej istocie.
Z

Zbyt liche te złote żabki na tak wygórowane ambicje. Platynowe pawie - to byłoby coś. Od górnolotnej retoryki może rozboleć głowa, atmosfera targowiska próżności bywa trująca. Narcyzm organizatorów, kiedyś usprawiedliwiony pionierstwem w dziedzinie importu gwiazd, stał się kiepskim żartem. Podczas ceremonii otwarcia wszyscy domagali się miłości na kredyt. Prezydent Kropiwnicki kaleczył język Szekspira, podnosił dłonie w geście triumfu i obwieszczał, ile pieniędzy przeznaczono na tegoroczną imprezę. Potem kamery obcałowywały ­architektoniczne cuda Franka Gehry’ego, który wraz z Davidem Lynchem ma uczynić z brudnej i zniszczonej Łodzi kulturalną stolicę Europy. Na potwierdzenie obiegowej opinii, iż festiwal jest "świętem operatorów", iście królewskie powitanie, z laudacją, baletnicami i naręczem kwiecia, czekało głównie na reżyserów - Terry’ego Gilliama i Volkera Schlöndorffa...

3943

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]