Wyzwoleni z lęków

Anioł rzekł do nich: "Nie bójcie się! Oto zwiastuję wam radość wielką (...) Znajdziecie Niemowlę owinięte w pieluszki i leżące w żłobie". Łk 2, 10, 12
Czyta się kilka minut

Potrzeba było nadzwyczajnej odwagi w myśleniu, by w Niemowlęciu owiniętym w pieluszki dostrzec realizację odwiecznych Bożych planów. Dla naszej logiki cała sceneria nocy Narodzin jawi się jako czytelna i przejrzysta. W betlejemskim pejzażu można było jednak przeżywać wtedy wiele rozterek i wątpliwości. Sami pasterze, do których anioł kierował swe przesłanie, nie wyglądali bynajmniej na barwne postacie z jasełek. Byli raczej podobni do bezdomnych mieszkańców slumsów. Umęczeni podróżą Mędrcy mogli sprawiać wrażenie zabłąkanych obieżyświatów. Strefy światła i mroku nie zawsze były ostro rozdzielone, gdyż gwiazda gasła i zapalała się ponownie. Jedynie król Herod jawił się jako postać niezmiennie pozytywna, gdy deklarował swe niezłomne pragnienie złożenia hołdu Dzieciątku (Mt 2, 8).

Nieraz potrzeba perspektywy czasu, by nabrały ostrej treści niektóre deklaracje i postawy. Wracam pamięcią do czasu mej biskupiej posługi w Tarnowie, kiedy to w okresie świątecznym zwykłem odwiedzać Siostry Klaryski w Starym Sączu. Wśród różnych pytań zadawanych przez nie podczas tych wizyt, padało zawsze pytanie dotyczące ks. Tischnera. Wśród gości nawiedzających systematycznie klasztor był bowiem ktoś, kto gorąco pragnął podnieść poziom wiedzy politycznej kontemplacyjnym mniszkom. Informował je więc skrzętnie, że właściwie prawie wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że Tischner rozbija właśnie Kościół, gdyż jest znanym liberałem, prawdopodobnie także masonem, a może nawet i Żydem. Z logiką rozmodlonych serc nie dały się pogodzić podobne absurdalne oceny. Gdy powtarzano mi pytania, mogłem jedynie potwierdzić, że Siostry wiedzą o świecie dużo więcej niż instruujący je amatorscy politolodzy.

W pięć lat po śmierci ks. Tischnera przejeżdżałem przez Stary Sącz i odwiedziłem znowu klaryski. Zagadnąłem je przekornie: "Teraz, gdy Tischner nie żyje, chyba dawni eksperci od polityki nie mają nawet kim was porządnie postraszyć?". "Straszą, straszą - rozwiała mój optymizm najodważniejsza z Sióstr - najczęściej Księdzem Arcybiskupem".

Jak to dobrze, że w noc Narodzin anioł przywitał pasterzy słowami: "Nie bójcie się!".

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 51-52/2008