Wystawa fotografii Chrisa Schwarza w Żydowskim Muzeum Galicja

Chris Schwarz fotografował nasz znój i walkę o codzienne małe zwycięstwa – długie kolejki przed sklepami, pracę rolników, górników, brutalność milicji, obrzędy religijne i patriotyczne.
Czyta się kilka minut
Wernisaż wystawy Chrisa Schwarza "Maj'81". Kraków, 26 czerwca 2024 r. // Fot. Agnieszka Cynarska-Taran
Wernisaż wystawy Chrisa Schwarza "Maj'81". Kraków, 26 czerwca 2024 r. // Fot. Agnieszka Cynarska-Taran

Chris Schwarz, brytyjski fotoreporter i wieloletni dziennikarz BBC, po raz pierwszy przyjechał do Polski, kraju swoich przodków, w maju 1981 r. Jego podróż trwała prawdopodobnie od 2 do 12 maja. Fotografował codzienność Warszawy, Lublina i mniejszych miejscowości pomiędzy nimi. Trwał karnawał Solidarności, ludzie na moment zachłysnęli się nadzieją na przemiany i polityczną stabilizację. 

Fotografie Schwarza to dokumentalny zapis epoki, która pomimo swoich niedogodności, szarości i brutalności, w wielu z nas budzi sentyment. W Żydowskim Muzeum Galicja otworzono właśnie wystawę fotografii, które powstały w czasie podróży Schwarza do kraju za żelazną kurtyną.

Chris Schwarz, Maj 1981, Targowisko w Lublinie

Otwierający ją dyrektor muzeum, Jacek Stawiski zwrócił uwagę, że fotografie stanowią sentymentalną podróż do czasów dzieciństwa oraz momentów, w których budziła się świadomość obywatelska i polityczna wielu z nas. Zapewne z tego powodu patrzymy na fotografie Schwarza z zainteresowaniem, poszukując w nich mostu łączącego nas dzisiejszych z czasem, który nosimy w pamięci. 

Jego zdjęcia wyrastają z nurtu brytyjskiej fotografii lat 70. i 80. – zaangażowanej społecznie, której ambicją było uchwycenie przemian społecznych i ich wpływu na zwykłych ludzi.

Taka też jest fotografia Schwarza wykonana w Polsce – w jej centrum zawsze stoi człowiek: ze swoimi problemami, dążeniami, ambicjami. Dziennikarz fotografował znój Polaków o codzienne małe zwycięstwa – długie kolejki przed sklepami, pracę rolników, górników, brutalność milicji, obrzędy religijne i patriotyczne. Obok pustych sklepowych półek pokazywał nieco lepiej (choć nie zawsze legalnie) zaopatrzone stragany miejskich bazarów. 

Nie był jedynie zaciekawionym wschodnią egzotyką podglądaczem, ale uważnym i empatycznym obserwatorem rzeczywistości. Z fotografowanymi osobami często rozmawia, nawiązuje relacje – chociaż, jak wspominała go po śmierci na łamach Tygodnika Powszechnego Agnieszka Sabor – nigdy nie nauczył się języka polskiego.

Chris Schwarz, Maj 1981, sklep w centrum Warszawy

Siedem miesięcy po powrocie Schwarza do Wielkiej Brytanii w Polsce wprowadzono stan wojenny. Dziennikarz nie mógłby już tak swobodnie poruszać się po kraju ani tym bardziej fotografować. Zmiana sytuacji politycznej w Polsce i opóźnienia angielskiego wydawcy sprawiły, że materiał nigdy nie został opublikowany w formie albumowej. Dziś, przynajmniej jego część, możemy zobaczyć w galerii muzeum Galicja. 

Schwarz zmarł w wyniku ciężkiej choroby w 2007 r. W archiwach, które po sobie pozostawił, znajdują się 24 naświetlone przez niego w Polsce, w maju 1981 r., czarno-białe negatywy oraz kilkanaście klatek kolorowego slajdu Ektachrome. Po powrocie do Londynu wykonał również niewielką ilość srebrowych odbitek tych fotografii, podpisanych na odwrocie: „Polska. Maj '81”. Wystawa, otwierana w ramach Festiwalu Kultury Żydowskiej i w 20. rocznicę założenia Żydowskiego Muzeum Galicja, została przygotowana na podstawie tej kolekcji.

Wernisaż wystawy Chrisa Schwarza "Maj'81". Kraków, 26 czerwca 2024 r. // Fot. Agnieszka Cynarska-Taran

Od początku lat 90. Chris Schwarz regularnie przyjeżdżał do Polski, by fotografować ocalałe żydowskie dziedzictwo. W 2004 r. przeniósł się tu na stałe i otworzył Żydowskie Muzeum Galicja. Był jego dyrektorem do śmierci w 2007 r.

Wernisaż wystawy Chrisa Schwarza "Maj'81". Kraków, 26 czerwca 2024 r. // Fot. Agnieszka Cynarska-Taran

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”