Wysoka cena małej wygranej

Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski nie stanie przed Komisją Śledczą jako świadek. Wobec rozbieżnych opinii prawników na temat dopuszczalności przesłuchania głowy państwa przez organ Sejmu, o finale przesądziła wola polityczna większości, a nie litera Konstytucji. Obywatele dostali więc od koalicyjnej części Komisji Śledczej lekcję demoralizującą: wola polityczna może postawić kogoś ponad prawem. Gorzej, że w świetle ustaleń Komisji Prezydent może pamiętać jednak więcej, niż chcieli się dowiedzieć przesłuchujący go prokuratorzy. Powinien był np. wytłumaczyć, dlaczego do ujawnienia posiadanej przezeń “tenisowej" notatki Rywina, zmusiła go dopiero niedyskrecja Leszka Millera.
Czyta się kilka minut

Determinacji Prezydenta w jego staraniach, by przed Komisją nie zeznawać, nie wyjaśniają względy prestiżowo-ambicjonalne, skądinąd zrozumiałe. Spośród świadków Komisji tylko Jerzy Urban sprawiał wrażenie, że taka rola mu odpowiada. Prezydent od początku chciał zaś jej uniknąć. Gdy wezwanie stało się prawdopodobne, zapowiedział, że wezwie na arbitra Trybunał Konstytucyjny. Posunął się też publicznie do kpin, że miałby Komisji do zaoferowania więcej jako tancerz i śpiewak. Zagadkowe zachowanie jak na osobę tak dbałą o własny wizerunek i notowania sondażowe. Determinacja granicząca z desperacją zawsze rodzi pytania o jej przyczyny.

Prezydent musiał mieć świadomość, że podważa autorytet sprawowanego urzędu. A mimo to stoczył dramatyczny bój o to, by pod przysięgą i w sposób publiczny nie przyczynić się do wyjaśniania tego, co, jak sam twierdził, wyjaśnione być winno. W zderzeniu deklaracji z postępowaniem prezydent Kwaśniewski przegrał. A to, co “wygrał", zwycięstwem polskiej demokracji nie jest.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 50/2003