Tak naukowcy nazywają półksiężycowate zagłębienia zaobserwowane właśnie na Marsie. Powstały, gdy lawa lub niosąca osady woda zalały pola wydm i stworzyły „odlew” ich podstaw. 3 mld lat później negatywy pozostały jak cienie dawno umarłej pustyni. Ziemskie wydmy są bogate w bakterie. Na Marsie ich ślady mogły zachować się w ścianach odlewu. Kiedy planetę wysterylizowało promieniowanie kosmiczne, skały mogły dać schronienie niedobitkom życia. Dziś byłyby jego mauzoleum.
„Prawdopodobnie dziś nic tam już nie żyje – pisze współautorka badania, Mackenzie Day z University of Washington w Seattle. – Ale jeśli kiedykolwiek coś żyło na Marsie, to miejsce jest ponadprzeciętnym punktem dla poszukiwań”. ©
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















