Reklama

Wyciągamy cegiełkę po cegiełce, żeby mury runęły

Wyciągamy cegiełkę po cegiełce, żeby mury runęły

31.05.2021
Czyta się kilka minut
Sciapan Puciła, 22-letni bloger i współzałożyciel kanału Nexta, dziś mieszkający w Polsce: Zatrzymując Ramana Pratasiewicza, reżim Łukaszenki pokazał, że jest gotowy na wszystko, żeby zastraszyć ludzi.
ARCHIWUM PRYWATNE SCIAPANA PUCIŁY
P

PAWEŁ PIENIĄŻEK: Przeszło Ci przez myśl, że za Twoim 26-letnim kolegą mogą wysłać myśliwiec, żeby ściągnąć go wraz z całym samolotem do Mińska?

SCIAPAN PUCIŁA: Nie. Nie tylko nie sądziliśmy z Ramanem, że coś takiego jest możliwe, ale też nie omawialiśmy tego, co się stanie, jeśli nas zatrzymają. To było dla mnie szokiem. Nie spodziewałem się czegoś takiego. Choć kiedyś na czacie z administratorami różnych kanałów [na komunikatorze Telegram – red.] rozmawialiśmy o tym, że lepiej nie latać nad Białorusią, bo może być niebezpiecznie.

Raman Pratasiewicz, który był powodem przymusowego lądowania samolotu lecącego z Aten do Wilna, był aż takim zagrożeniem dla Łukaszenki, żeby sięgać po takie metody?

Może na pierwszy rzut oka nie wydaje się, że jest tak groźny, żeby wysyłać za nim myśliwiec. Reżim uznał nas z Ramanem za terrorystów. Nawet wcześniej...

10593

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, trzymiesięczny lub roczny.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

My zburzyliśmy mury w Polsce i sprowokowaliśmy Niemców do zburzenia murów w Berlinie. Przeszliśmy gehennę odbudowy gospodarki i demokracji i co z tego mamy? Podzielone społeczeństwo, zniszczone autorytety, które się przyczyniły do obalenia murów, niszczonych przedsiębiorców, opluwanie zagranicy, która nam pomogła gdy walczyliśmy o wolność i suwerenność. Wyhodowaliśmy nową komunę polityczną i oligarchów z nią związaną, która dla utrzymania władzy kupuje wyborców za pieniądze podatników polskich i unijnych. Jak tego chcecie na Białorusi, to szkoda czasu, zdrowia i życia. Lepiej uciekajcie daleko od swojej ziemi i innych krajów słowiańskich. Błagajcie innych, żeby Was przyjęli i pracujcie uczciwie z nimi u nich dla swoich dzieci, a dzieci nie uczcie języka ojczystego, aby nie chciały wracać do Waszej ojczyzny.

Żeby zrozumieć pewne zbiorowisko ludzkie (specjalnie nie używam sformułowania naród, dla mnie to znaczy coś innego niż to co mamy tu i teraz), musisz mieć wiedzę o nim. Otóż jako Polacy jesteśmy potomkami niewolników, tak tak, niewolników. Romantyczny obraz dawnej polski indoktrynowany nam w szkołach jest fałszywy. JESTEŚMY POTOMKAMI NIEWOLNIKÓW, i mamy nadal (poza nielicznymi jednostkami) mentalność tychże. A przedstawia się ona tak, jak "Pan" (tak zresztą naczelny kaczysta określił siebie i swoich kolesi "dobrymi panami") dopiekł go do żywego i nie pomagały sztuczki i kruczki, to niewolnik chwytał za widły i kosy i robił porządki. Ok to załatwiało sprawę tu i teraz, ale nigdy żaden niewolnik nie miał planu na później i nadal go nie ma. Nadal liczy się pełna micha (jutro może nie być) i nie jest tu istotne gromadzenie dóbr w celu ich pomnażania - twórczego wykorzystania istotne dla niewolnika jest mieć na zaś, bo na pewno zabraknie. Dlatego Polaków łatwo kupić obietnicami i przekupić marnym groszem. A do tego jest "pan" (polityk. oligarcha) który mówi o konieczności rozwiązania problemów, które sam spowodował, o tych istotnych nic nie mówi albo je wyszydza, ponieważ nie jest w stanie ich ogarnąć swym wąskim umysłem. Największy żal mam do młodego pokolenia, które leży i czeka aż im z nieba spadnie, czyli kolejne pokolenie niewolników hodowane przez czarnego ministra. Zapłacimy za to wszyscy a niewolnicy tylko schylą kark pod bicz i będą (tu zacytuję) zap.... za miskę ryżu. Jesteśmy krajem przegrańców i zmarnowanych szans. Każdy kto jest tego świadom powinien swoje potomstwo wychowywać w duchu myślenia krytycznego, inicjatywy własnej i ekspediować za granicę, żeby żyło im się w ogóle jakoś. TU NIE MAJĄ SZANS. Kraik wielkiej liczby pomników wszelakich, CPK i przekopów wielkich i wielce zbędnych. A Gdzie wysokie technologie? uciekają za granicę żeby mieć szansę tu się nie uda. Tu tylko korupcja, nepotyzm, załatwianie i marność. Zapytacie to czemu czegoś nie robię tylko marudzę, ano swoje już zrobiłem i teraz widzę jak na tak zaoranym polu miernota się pleni, podlewana przez niewolników. Mam dość nadstawiania karku za innych, oni tego nie chcą.

Proszę o informacje, co możemy realnie zrobić, żeby pomóc? Gdzie wpłacać pieniądze na pomoc represjonowanym? Gdzie są petycje do podpisania? Co jeszcze możemy zrobić? Krew zalewa, jak się widzi co bandzior okupujący główne stanowisko w kraju (wreszcie nikt go nie tytułuje prezydentem - dziękuję Tygodniku) bezwstydnie wyprawia. Mówcie, jak pomóc.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]