Wybory prezydenckie 2025 wystartowały. Poradnik dla wyborcy

To już oficjalne: marszałek Sejmu zarządził wybory prezydenckie. Znamy terminy głosowań oraz kalendarz wyborczy. Co o tym wszystkim powinien wiedzieć wyborca?
Czyta się kilka minut
Marszałek Sejmu Szymon Hołownia ogłasza termin wyborów prezydenckich. Posiedzenie Sejmu X kadencji, Warszawa, 8 stycznia 2025 r. // Anita Walczewska / East News
Marszałek Sejmu Szymon Hołownia ogłasza termin wyborów prezydenckich. Posiedzenie Sejmu X kadencji, Warszawa, 8 stycznia 2025 r. // Anita Walczewska / East News

Od niemal dekady urząd prezydenta RP piastuje Andrzej Duda, ale ustawa zasadnicza jest bezlitosna. Kończy się jego druga i zarazem ostatnia kadencja – dziś potrzebujemy na to stanowisko zupełnie nowego człowieka. Wybierzemy go w wyborach, które właśnie zarządził marszałek Sejmu. Dla polityków z chrapką na prezydenturę to najwyższy czas na zgłoszenie kandydatury i rozklejanie plakatów, ale czego może się spodziewać przeciętny wyborca?

Kiedy będą wybory prezydenckie?

„Zaczyna się kampania wyborcza” – poinformował marszałek Sejmu Szymon Hołownia, a jego słowa mają odzwierciedlenie w Dzienniku Ustaw. 

W tym miejscu powinny wyświetlić się multimedia. Nie jest to jednak możliwe ze względu na Pani/Pana wybór preferencji plików cookies. W przypadku chęci wyświetlenia całości materiału wraz z multimediami niezbędna jest zmiana wybranych wcześniej preferencji.

Zmień ustawienia plików cookies

To wiadomość istotna dla polityków, ale jest nie tylko zielonym światłem dla kampanii prezydenckich. Zgodnie z konstytucją uchwała marszałka wywołuje do tablicy suwerena. Nadchodzi moment, kiedy Polki i Polacy mogą skorzystać z pełni swojej władzy, odwiedzając lokal wyborczy. 

Kalendarz wyborczy prezentuje się następująco:

  • wybory prezydenckie odbędą się 18 maja 2025 r.,
  • druga tura wyborów prezydenckich przewidziana jest na 1 czerwca 2025 r.

Przyszłego prezydenta typować będziemy spośród kandydatek i kandydatów, których ostateczną listę poznamy 4 kwietnia. Państwowa Komisja Wyborcza przyjmuje zawiadomienia o utworzeniu komitetów wyborczych tylko do 24 marca, ale zgłaszać kandydatów można jeszcze przez niemal 11 dni od tej daty.

Wymagania dla przyszłej głowy państwa nie są wygórowane, ale już na tym etapie istotna jest też skala poparcia:

„Na Prezydenta Rzeczypospolitej może być wybrany obywatel polski, który najpóźniej w dniu wyborów kończy 35 lat i korzysta z pełni praw wyborczych do Sejmu. Kandydata zgłasza co najmniej 100 000 obywateli mających prawo wybierania do Sejmu” (rozdz. V, art. 127, pkt. 3 Konstytucji RP).

Kiedy poznamy wynik wyborów prezydenckich w Polsce?

Pierwszych, szacunkowych wyników wyborów możemy spodziewać się już w dniu głosowania, ale majowe wybory mogą nie wyłonić prezydenta. Jeśli żaden z kandydatów nie zdobędzie ponad 50 procent głosów, wybory stają się droższym wydarzeniem. W takiej sytuacji dwóch kandydatów, którzy zdobyli najwięcej głosów, pozostaje w grze i potrzebna jest druga tura. 

Jeśli do niej dojdzie, lokale wyborcze będą musiały ponownie obsłużyć obywateli już po dwóch tygodniach, 1 czerwca 2025 roku. Na tym etapie termin głosowania zmienić może tylko sytuacja nadzwyczajna. Rezygnacja lub śmierć uprawnionego kandydata przesunie termin drugiej tury prezydenckiego wyścigu o kolejne dwa tygodnie. 

Czy w wyborach prezydenckich będzie można głosować zdalnie?

Prezydenta RP wybiera Naród, a dokładnie obywatele RP dysponujący czynnym prawem wyborczym. Głosowanie musi być tajne, a każdy głos oddany osobiście i równoważny. Tyle konstytucja wymaga od instytucji państwa i wyborców.

W przypadku wyborów prezydenckich PKW zobowiązana jest do zorganizowania okręgów wyborczych, ale nie mają one wpływu na listę wyborczą czy sposób przeliczenia głosów. Na dodatek miliony Polaków zna, lubi, a nawet szanuje możliwości aplikacji mObywatel. Niestety, to wszystko zbyt mało, żeby lokale wyborcze stały się wirtualne.

W polskim prawodawstwie brakuje szczegółowych przepisów regulujących głosowanie korespondencyjne w wyborach powszechnych. Nie mamy też odpowiedniego zaplecza technologicznego. Chociaż możemy potwierdzać swoją tożsamość przy pomocy Profilu Zaufanego, to brakuje bezpiecznego systemu obsługi oddawanych głosów. Żeby wybrać prezydenta w 2025 roku, będziemy musieli wybrać się osobiście do lokalu wyborczego. 

Jak zagłosować poza miejscem zamieszkania?

Nie musi być to jednak najbliższy przypisanemu nam miejscu zamieszkania lokal wyborczy. Osoby nieprzywiązane do żadnej lokalizacji mogą zagłosować tam, gdzie w dniu wyborów będą miały ochotę. Wystarczy dysponować dodatkowym zaświadczeniem o prawie do głosowania. Uzyskać je można w dowolnym urzędzie gminy, ale istotne są terminy. Jest to dokument, który urzędnik wydać może najwcześniej 44 dni przed wyborami, ale nie później niż 3 dni przed głosowaniem. 

To dość elastyczna opcja, ale jest też inny sposób: jednorazowa zmiana miejsca zamieszkania. Decydujący się na to wyborca nie musi nawet wstawać z kanapy. Wystarczy, że w aplikacji mObywatel zmieni swoje miejsce zamieszkania na takie, którym opiekuje się interesujący go lokal wyborczy. W tym wariancie także nie warto zwlekać. Centralny Rejestr Wyborców musi zdążyć przetworzyć zmianę i nie zrobi tego w dniu głosowania.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”