WPG imienia 80-lecia ZSRR

Podpisane 19 września w Jałcie porozumienie Rosji, Białorusi, Ukrainy i Kazachstanu o utworzeniu Wspólnej Przestrzeni Gospodarczej musi wydawać się dziwne wszystkim, którzy umieją liczyć do dziesięciu, czyli w elementarnym stopniu znają się na ekonomii. Dla nich jasne jest tylko jedno: zamysł ujednolicenia gospodarki czterech sąsiadów (powstać ma wolna strefa przepływu towarów, usług, ludzi i kapitałów) to polityczna akcja Rosji, obliczona na przywołanie do porządku partnerów.
Czyta się kilka minut

Najwięcej przeciwników ta kolejna przymiarka integracyjna miała na Ukrainie. Wskazywano na sprzeczność między proeuropejską opcją Kijowa a akcesem do nowej struktury, która będzie rządziła się innymi prawami niż Europa. A nawet innymi niż Ukraina - eksperci dowodzili, że by dostosować ustawodawstwo ukraińskie do wymogów WPG trzeba będzie zmienić 50-60 ustaw. Rosyjsko-ukraińskie partnerstwo gospodarcze to w ostatnich latach pasmo “wojen handlowych", trudno uwierzyć, że nowe porozumienie unicestwi te problemy. Rosja ma wobec partnerów narzędzie, z którego zapewne nie zrezygnuje w WPG: ceny na ropę i gaz. Mińsk i Kijów kupują nośniki energii po cenach niższych niż europejskie. Jeżeli ceny wzrosną (a mogą, jeśli Rosja zechce), upadnie np. ukraińska metalurgia.

Kalkulacje Moskwy polegają nie tylko na ułatwieniu ekspansji rosyjskich towarów i kapitału w państwach ościennych, ale także na zapewnieniu sobie wglądu w procesy tam zachodzące w związku ze zbliżeniem się Unii Europejskiej do granic Ukrainy i Białorusi. Trudno orzec, jakie są szanse najnowszej reanimacji radzieckiego modelu uzgadniania wszystkiego z Moskwą. Być może WPG podzieli los nieudanych prób integracji w ramach WNP czy Euroazjatyckiej Wspólnoty Gospodarczej. Wiele wskazuje, że projekt jest przez Kreml wykorzystywany jako element gry wyborczej: ustrojenie prezydenta Władimira Putina w szaty patrona ponownego łączenia ziem słowiańskich. Moskwa zresztą już w Jałcie uczyniła krok wstecz: w tekście zmieniono sformułowanie “organ ponadnarodowy" (odpowiadający za koordynację polityki gospodarczej) na “regulujący", czyli formułę bardziej rozmydloną, o nieokreślonych kompetencjach.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 39/2003