Woodstock za płotem

Komendant lubuskiej policji uznał, że odbywający się za trzy tygodnie Festiwal Woodstock jest imprezą podwyższonego ryzyka. Oznacza to, że po 21 latach pojawią się płot i bramki wejściowe.
Czyta się kilka minut

Robert Paluch, wicewojewoda lubuski: – Widzimy, co się dzieje w Europie, i nie możemy udawać, że problem nas nie dotyczy. Woodstock odbywa się blisko granicy. Chcemy tylko, żeby woodstockowicze i mieszkańcy Kostrzyna czuli się bezpieczni. Rozumiem, że dodatkowe obwarowania to pewne wyrzeczenia i trudności dla organizatora, ale bezpieczeństwo jest najważniejsze.

Jerzy Owsiak: – Można straszyć ludzi terrorystami, można przewidywać najgorsze sytuacje, które dzieją się wokół nas i których my nie bagatelizujemy. Ogrodziliśmy ogromny teren całego Przystanku. Stworzyliśmy 14 wielkich bram, powiększyliśmy Pokojowy Patrol. Poszerzyliśmy strefy wolne od procentów, w tym o miejsca bezpośrednio pod Dużą i Małą Sceną.

Kto był na Woodstocku, ten wie, że jedynym ogrodzeniem, jakie widzieli uczestnicy, była biało-czerwona taśma okalająca scenę kilka godzin dziennie, na czas prób muzyków. Nie było dotąd bramek wejściowych, nadzwyczajnej kontroli uczestników itd. A mimo to, a może właśnie dzięki temu, było bezpiecznie.

Jerzy Owsiak w emocjonalnym wpisie na Facebooku pyta retorycznie: „Czy coś aż tak bardzo zmieniło się w ciągu niecałego roku, od Przystanku Woodstock 2015?”. Otóż odpowiedź brzmi: tak, zmieniło się dużo. 32 ofiary zamachów w Brukseli, 50 w Orlando, 130 w Paryżu. Niemal codziennie ginie kilka osób w zamachach terrorystycznych. Świat się chwieje i reakcja służb bezpieczeństwa jest w pełni uzasadniona.

Bramki na festiwalu będą jednak – jak można się spodziewać – wyłącznie prowizorycznym i złudnym środkiem dającym poczucie bezpieczeństwa. Statystyki stoją po stronie organizatorów imprezy: mimo pojedynczych przypadków, dotychczas nie wydarzyło się nic, co mogłoby budzić niepokój. Pewne jest jedno: żyjemy w świecie, w którym górę bierze strach, a festiwal, który od lat odbywa się pod hasłem „miłość, przyjaźń, muzyka”, przez zaostrzone środki bezpieczeństwa straci swój pokojowy charakter. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 27/2016