Reklama

Ładowanie...

Wołanie o Amerykanów

03.08.2003
Czyta się kilka minut
To było wołanie o ratunek, o militarną interwencję: zmasakrowane, rozkładające się w tropikalnym powietrzu ciała kobiet i dzieci - kilku tylko spośród tysięcy, zabitych ostatnio w stolicy Liberii, o którą bój toczą “rebelianci" z “rządem" - złożono przed ambasadą USA w Monrowii. Ci, co je przynieśli, pragną jednego: by amerykańscy żołnierze wylądowali wreszcie na zachodnim wybrzeżu Afryki i zakończyli siłą trwającą od 1989 roku wojnę domową.
T

Takie jest pragnienie trzech milionów Liberyjczyków (połowa ma mniej niż 14 lat), z których milion to uchodźcy. Cudzysłowy przy słowach “rebelianci" i “rząd" są zasadne nie tylko z prawnego punktu widzenia, a i dla zwykłego mieszkańca tego kraju, w którym wojna zniszczyła całą gospodarkę, powodując głód i brak wody (najgorzej jest w stolicy: tu mieszka 1/4 ludności, w większości uchodźcy).

To prezydent Charles Taylor, człowiek oskarżany o wszystkie przestępstwa, jakie popełnić może głowa państwa - od łupienia państwowego mienia po ludobójstwo - rozpoczął ten konflikt w 1989 r. i (chwilowo) wygrał. Był to “spór w rodzinie": Taylor wystąpił przeciw dawnym kolegom, z którymi 9 lat wcześniej dokonał puczu, mordując w publicznej egzekucji ówczesny rząd. Także pokonanych przyjaciół Taylor zamordował: umierali powoli, przez kilka godzin, a ich męki rejestrowano na...

3003

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Tygodnik espresso
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. Kup Tygodnik espresso i zacznij dzień od spokoju.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]