Reklama

Wojna nerwów

30.05.2004
Czyta się kilka minut
Póki co najwięcej spokoju okazuje Marek Belka. Nerwowo jest za to na Wiejskiej. Sejm wjechał w ślepą uliczkę: nie jest możliwe powołanie rządu (SLD ma za mało głosów), ale nie jest też możliwe rozwiązanie się Sejmu (SLD ma za dużo głosów). Fiasko rozmów opozycji (PiS z PSL) dowodzi, że sprawę rozstrzygnąć mogą jedynie ruchy na lewicy lub czas i procedury konstytucyjne.
T

Tyle że na lewicy nie wszyscy mają silne nerwy. W SLD nie wszyscy akceptują Belkę i Hausnera, niektórym bliżej do PSL, a i sondaże robią swoje, więc do akcji wkraczają harcownicy w rodzaju posła Piotra Gadzinowskiego, który domaga się wyjścia Polski z Iraku.

Z kolei partia Marka Borowskiego nie tak bardzo oddaliła się od SLD, a taktykę również opiera na sondażach: im są mniej obiecujące, tym “borowiki" więcej czują sympatii dla Belki. Tyle że liderzy Socjaldemokracji Polskiej, chcąc się uwiarygodnić przez odcięcie od przeszłości, ciągle mówią Belce: nie.

Tymczasem wszyscy naprężają więc muskuły i próbują wytargować jak najwięcej. Prawdopodobnie wojnę nerwów przetrzyma sam Belka, wspierający go prezydent i, siłą rzeczy, SLD. Prawdopodobniej nie wytrzyma SdPl i w jakiś sposób poprze rząd, deklarując, że robi to na określony czas i dla...

1188

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]