Wiśniowy sad premiera Erdoğana

Park Gezi, położony przy placu Taksim w Stambule, świetnie nadaje się na symbol oporu wobec premiera Erdoğana i jego islamistycznej Partii Sprawiedliwości i Postępu (AKP).
Czyta się kilka minut

Erdoğan niszcząc park, nie tylko pozbawia miasto zielonej przestrzeni publicznej. Planował ulokować tam centrum handlowe (ostatecznie wycofał się z tego pomysłu, zapewne z obawy przed stratą poparcia części niezamożnych wyborców), które mieściłoby się w odbudowanych koszarach z czasów imperium ottomańskiego. Chłopski syn Łopachin wycinał w dramacie Antoniego Czechowa wiśniowy sad. Erdoğan, pochodzący z biednej rodziny funkcjonariusza straży przybrzeżnej, zrównuje z ziemią park. Obaj chcieli zarobić, ale przede wszystkim – dokonać symbolicznej zemsty.

Protesty nie byłyby tak gwałtowne i nie rozprzestrzeniłyby się na inne miasta Turcji (w tym stołeczną Ankarę), gdyby nie splot czynników poprzedzający próbę zniszczenia Gezi. AKP chce poważnie ograniczyć dostępność alkoholu. Bardziej świecka część tureckiego społeczeństwa traktuje te pomysły jak zamach na swój styl życia. Co więcej, wielu protestujących uważa, że rząd Erdoğana wplątuje kraj w wojnę w Syrii. 11 maja w Hatay, nieopodal granicy syryjskiej, w zamachach bombowych zginęło 51 osób, lecz media dostały zakaz informowania o incydencie.

Za wcześnie jeszcze wyrokować, do czego doprowadzą spontaniczne protesty. Niewykluczone, że świecka, kemalistowska opozycja będzie usiłowała wykorzystać je do odebrania władzy Erdoğanowi. Paradoksalnie weszłaby wówczas w rolę podobną do tej, którą w Egipcie odegrało Bractwo Muzułmańskie.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 23/2013