Wierny kodeksowi

10 grudnia w Rennes zmarł François Régis Hutin, dziennikarz i dyrektor „Ouest-France”, przyjaciel Polski.
Czyta się kilka minut
 / FRANK PERRY / AFP / EAST NEWS
/ FRANK PERRY / AFP / EAST NEWS

Urodził się w 1929 r. w Rennes. Jego ojciec, Paul Hutin, dawny żołnierz spod Verdun, był przed II wojną światową sekretarzem generalnym republikańskiego dziennika „L’Ouest-Éclair”. W czasie wojny Paul Hutin opuścił dziennik, nie chcąc współpracować z okupantem. Po wojnie otwiera nowe pismo – „Ouest-France”.

François Régis Hutin po dwuletnim pobycie w seminarium Mission de France zatrudnia się na statku handlowym i odbywa podróż dookoła świata. Po powrocie studiuje w Paryżu socjologię. W 1961 r. rozpoczyna pracę w „Ouest-France” i po czterech latach przejmuje po ojcu, który odchodzi na emeryturę, współkierownictwo pisma.

W 1981 r. powstaje stowarzyszenie Ouest-France Solidarité. Prowadzi ono 30 akcji humanitarnych na wszystkich kontynentach. Dziennik mobilizuje czytelników do angażowania się w akcje pomocy humanitarnej. „Ouest-France” opracowuje prasowy kodeks etyczny. Streszcza się on w zasadach: „Mówić, nie szkodząc; pokazywać, nie szokując; dawać świadectwo bez agresji; ujawniać, nie potępiając”.

W 2016 r. François Régis Hutin ustępuje z funkcji dyrektora dziennika i staje na czele założonego przez siebie komitetu wydawniczego. Podczas 32 lat kierowania dziennikiem doprowadził go do wspaniałego rozwoju. Dziś „Ouest-France” zatrudnia 1,3 tys. pracowników, jest dziennikiem o największym nakładzie we Francji – 690 tys. egzemplarzy.

Jego reportaże o trędowatych w Egipcie, o Polsce w stanie wojennym, Etiopii, Rumunii, z Bliskiego i Dalekiego Wschodu, z Ukrainy po tragedii Czarnobyla czy z Somalii budowały międzynarodową solidarność. Mobilizowały do spieszenia z pomocą cierpiącym społeczeństwom. Uwrażliwiał czytelników na dramat biedy w świecie. Upominał się o los uciekinierów z Wietnamu ginących w Morzu Chińskim, zasłynął z uporczywej walki z karą śmierci, i to w kontekście procesu i skazania Adolfa Eichmanna. Hutin postanowił, że więźniowie zachodniej Francji będą dostawali jego pismo gratis, ponieważ dostęp do informacji – głosił – jest początkiem przywrócenia więźnia społeczeństwu.

Polska go pasjonowała. Napisał o niej kilkadziesiąt, jeśli nie więcej artykułów. W naszych problemach zawsze doskonale się orientował. Dodajmy: „Ouest-France” wspierał „Tygodnik” i „Znak”. Kiedy przygotowywaliśmy pierwszą zmianę formatu, wspierał nas przysłany z ­Rennes dziennikarz-specjalista. Jeździliśmy do nich, żeby czerpać z ich ogromnego doświadczenia.

François Régis Hutin znajdował czas na rozmowy z nami. Pamiętam klimat tych rozmów i spokój, którym on promieniował. Był w tych kontaktach ciepły, znał nasze sprawy, od dawna był zaprzyjaźniony z ludźmi „Znaku” i „Tygodnika”.

„Ouest-France” jest dowodem na to, że pismo opierające się na zasadach katolickiej wiary nie tylko może dziś trwać, ale też podbić rynek. Wierzę, mam nadzieję, że dziś, gdy odszedł wielki François Régis Hutin, jego dzieło – wierne głoszonym przez niego zasadom – będzie trwało.©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 1-2/2018