Wielkie oczyszczanie

"Nie powstrzymamy akcji oczyszczania środowisk medycznych" - stwierdził premier Jarosław Kaczyński. Jak na razie akcja oczyszczania sprowadza się do zatrzymania w świetle jupiterów ordynatora Mirosława G. i do publicznego przesądzenia o winie lekarza przez ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę. Zakucie chirurga w kajdanki spowodowało też skutki uboczne - spadek ilości dokonywanych przeszczepów. Rodziny potencjalnych dawców nie chcą wyrażać zgody na pobieranie organów, obawiając się, że ich bliscy zostaną pochopnie odłączeni od aparatury podtrzymującej życie. Lekarze natomiast, w obawie przed oskarżeniami, boją się podejmować decyzje o przeszczepie w szczególnie ryzykownych przypadkach. Obserwatorzy oceniają sytuację zależnie od własnych doświadczeń ze służbą zdrowia, bo decyzja o aresztowaniu zapadła za zamkniętymi drzwiami, a dokumentacja jest utajniona ze względu na interes państwa.
Czyta się kilka minut

Media nagłośniły i propagandowy sposób zatrzymania ordynatora, i pochopną wypowiedź ministra, i wynikły z tego spadek społecznego zaufania do medyków. Nie przejęły się specjalnie, że kilkanaście dni wcześniej jedna z gazet równie pośpiesznie przesądziła o winie innego specjalisty od przeszczepów szpiku kostnego, który został później oczyszczony przez specjalną komisję. W tej sytuacji pacjenci pozostają w stanie dezorientacji, na co nie ma lekarstwa. Pozostaje jedynie liczyć na to, że akcja oczyszczania środowiska medycznego nie zabije systemu ochrony zdrowia skutkami ubocznymi.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 13/2007