Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Wędrówka brata Roberta

Wędrówka brata Roberta

09.07.2018
Czyta się kilka minut
„TP” 27/2018
T

Twarz Boga można zobaczyć w najzwyklejszych rzeczach”, a już na pewno w najzwyklejszych ludziach. Czytając numer „Tygodnika” sprzed dwóch tygodni, omijałam tekst o ikonografii „Wszyscy święci brata Roberta” Doroty Bidzińskiej – teraz taka moda, że wszyscy tworzą ikony i piszą o ikonach… Gdy jednak doczytałam numer do końca, zabrałam się za ten tekst, i to właśnie on zrobił na mnie ogromne wrażenie.

„Czy obrazy Roberta Lentza można nazwać ikonami? Ikona to coś więcej niż obraz religijny. Ikona jest miejscem objawienia. W założeniu ma być nośnikiem dogmatu. I choć obrazy Lentza w estetyce nawiązują do stylu ikon, a nawet zawierają elementy kanonu, to wyrażają bardzo indywidualne doświadczenie Boga, a nie objawioną i obiektywną prawdę o nim” – mówi cytowany w artykule o. Jan P. Strumiłowski, mnich z klasztoru cystersów w Jędrzejowie. A Nadia Miazhevich dodaje: „Autorem ikony nie jestem ja jako osoba pisząca ikony ani żaden ikonograf. Autorem ikony jest Kościół. Ja tylko wyrażam tę prawdę, która w Kościele została już odkryta i ukształtowana”.

Trudno mi się zgodzić z takim widzeniem prac brata Roberta, bo czy poszukiwanie Boga w drugim człowieku nie jest właśnie tą ugruntowaną prawdą Kościoła? Czy nie jest nią piękno i prawda zrozumienia, że Chrystus może mieć twarz Apacza, a modlitwy niekoniecznie trzeba się wyuczyć, bo można ją odnaleźć w rytuale pozdrowienia słońca? „Poczet niekanonizowanych świętych” brata Roberta może być najgłębszym zrozumieniem świętości. Takim, które do mnie przemawia. Tak, ikona to coś więcej niż obraz religijny, i dlatego właśnie zamykana w utartym kanonie będzie miała sens wyłącznie ludzkiej kreacji, a nie wyrażania autentycznej prawdy, która kreację powinna wyprzedzać i zmieniać. Trzeba tylko tę prawdę umieć zobaczyć. Może właśnie przez odkrywanie Boga w swoim indywidualnym, ludzkim doświadczeniu, nawet jeśli czasem „omylnym”.

To, co robi brat Robert, zachwyca mnie: zarówno jego życiowa wędrówka od rodzinnych inspiracji, klasztoru franciszkanów, prawosławia i życia na ulicach San Francisco, jak i powrót za klasztorne mury. Jest wypełnieniem ludzkiej misji poszukiwania bez strachu przed nieznanym, przed błądzeniem i łamaniem konwenansów. Jest rozumieniem przesłania nauki Jezusa, umiejętnością zobaczenia Go wcielonego w tym innym: wykluczonym, zagubionym lub heroicznym człowieku, i odwagą przekazania tego nawet na zardzewiałym kawałku blachy. Gdybyśmy tylko mieli zdolność zobaczenia złotej aureoli świętości nad głowami naszych bliźnich, nie bali się błogosławieństw szamana, niekonwencjonalnych wyborów i przekraczania utartych kanonów!

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Trochę czytelnik odjechał, moim zdaniem. Chciał dobrze, ale wyszło jak wyszło. Przede wszystkim otacza nas "aureola" (to co wokół głowy nazywa się nimbem)grzechu pierworodnego. Gdybyśmy mieli za to zdolność widzenia Ducha Świętego...
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]