W szkole pluralizmu

Jedenastu uczniów udało się do Galilei na górę, tam gdzie Jezus im polecił. A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili. Mt 28, 16n.
Czyta się kilka minut

Nawet w decydującej sytuacji - przed rozesłaniem Apostołów - w kręgu najbliższych uczniów Jezusa pojawiają się różnice stanowisk. Nie jest to bynajmniej przedłużona wersja syndromu wątpiącego Tomasza, gdyż

św. Mateusz używa liczby mnogiej, pisząc: "niektórzy (...) wątpili". Wydawałoby się, że Chrystus przed rozstaniem z Apostołami powinien pomóc im usunąć z psychiki wszelki cień wątpliwości i rozterek. Tymczasem On pozostawia wspólnotę, w której występuje różnorodność doznań, wielość ocen, apostolski zapał idący w parze z dramatem ludzkiego rozdarcia i niezdecydowania. Być może w tym właśnie wyraża się lekcja pluralizmu chrześcijańskiego, która nawet w najbardziej doniosłych sytuacjach nie pozwala nam oczekiwać na zuniformizowane reakcje, lecz uczy wierności Chrystusowi w sytuacjach znaczonych przez nadzieję i ból, świadectwo prawdy i zmaganie z wątpieniem.

Nieraz w naszym życiu tęsknota za jednością przyjmuje postać nierealną. Oczekiwalibyśmy wtedy, aby wszyscy podziwiali tego samego polityka, zachwycali się programem jednej partii, mówili z entuzjazmem o tej samej gazecie czy radiostacji. Tymczasem Chrystus nie miał równie ambitnych oczekiwań i potrafił uszanować nawet zwątpienie Apostołów w godzinie swego odejścia.

Karl Popper pisze, że dzięki różnorodności poglądów, krytycznej wymianie ocen, pluralizmowi argumentów - zrodziła się Europa w jej obecnej postaci kulturowej. Nie tęsknijmy więc za godną przedszkolaków jednością recytowanych haseł, wówczas gdy naszym zadaniem jest przemiana oblicza ziemi łączona z szacunkiem dla tych, których poglądy różnią się istotnie od przyjmowanych przez nas interpretacji. Trzeba umieć szanować niektóre różnice stanowisk jako naturalne zjawisko kulturowe i nie oskarżać ich zwolenników ani o cynizm, ani o brak patriotyzmu.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 19/2010