Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

W Sejmie jak zwykle

W Sejmie jak zwykle

12.11.2007
Czyta się kilka minut
Święto demokracji trwało krótko - tyle tylko, ile trwa odśpiewanie Mazurka Dąbrowskiego. I wcześniej, i później nic nie wskazywało na to, że trwa inauguracyjne posiedzenie Sejmu VI kadencji. Nawet w czasie witania gości dały o sobie znać animozje polityczne. Prezydenta Kaczyńskiego nowo wybrani posłowie witali oklaskami na stojąco. Gdy witano Lecha Wałęsę, wstała już tylko część sali, a Jarosław Kaczyński demonstracyjnie siedział, wyraźnie niezadowolony z braw, którymi obdarzyli byłego prezydenta posłowie PiS. Prezydent z kamienną twarzą słuchał ślubowania Donalda Tuska, a oklaskami nagrodził ślubowanie własnego brata. Po tej demonstracji niechęci już wiadomo, że nowa koalicja nie ma co liczyć na neutralną choćby życzliwość głowy państwa, a opozycja nie tylko będzie twarda, jak mówił odchodzący właśnie premier, ale totalna. Najpełniej wyraził tę myśl nieodżałowany szef klubu PiS Marek Kuchciński, zachwalający kandydaturę Krzysztofa Putry na marszałka Sejmu. I Putra, i PiS mają być wyrazicielami ogólnonarodowej większości, która jest teraz w opozycji. A taka pozycja zobowiązuje do utrudniania życia zwycięzcom, jak się tylko da.
O

Od dnia wyborów było jasne, że PiS niełatwo pogodzi się z porażką. Przegrana w kampanii wyzwoliła żądzę walki, by nie powiedzieć rewanżu. Na pierwszy ogień poszedł Bronisław Komorowski, którego kandydatura na marszałka Sejmu podziałała jak płachta na byka. Nie bez kozery przecież chciano Komorowskiego wezwać na przesłuchanie w sprawie wciąż tajnego raportu WSI, który podobno ma prezydent, a którego nikt podobno nie widział. Atmosfera więc gęstniała, co dało znany spektakl przerw, narad i, jak niektórzy mówią, targów. Bo Platforma też postanowiła przetestować świeżo nabytą większość, a równocześnie zemścić się na PiS-ie za odrzucenie dwa lata temu kandydatury Stefana Niesiołowskiego na wicemarszałka Senatu - teraz na cenzurowanym miał być Zbigniew Romaszewski, zgłoszony przez PiS kandydat na wiceszefa tej izby.

Być może inauguracja nowego Sejmu byłaby mniej...

1967

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]