W morzu opowieści Patryka Zalaszewskiego

Czytając opowiadania z tomu „Luneta z rybiej głowy” zanurzamy się w świat na obrzeżach mitu. Dobre rozwiązania i szczęśliwe zakończenia są tutaj wciąż możliwe.
Czyta się kilka minut
Patryk Zalaszewski, „Luneta z rybiej głowy”, Czarne 2024 r. // Materiały prasowe
Patryk Zalaszewski, „Luneta z rybiej głowy”, Czarne 2024 r. // Materiały prasowe

Dziadkowie, dzieciństwo, rodzinne sekrety i niedopowiedzenia. Wieś, opowieści zawieszone poza czasem – współczesna polska literatura eksploruje ten zestaw tematów od dawna, najmłodsza proza również po niego sięga. Nic dziwnego, prawie wszyscy wyszliśmy z ludu, wiele rodzin pokiereszowała historia, ciągniemy za sobą tobołki traum wciąż niegotowych do rozpakowania. Co więc sprawiło, że nominowaliśmy do Nagrody-Stypendium im. Stanisława Barańczaka książkę, która również porusza się w tych znanych rejestrach?

Patryk Zalaszewski w „Lunecie z rybiej głowy” stworzył świat, który tylko pozornie przypomina to, co znane. Mamy Bałtyk, rybacką wioskę (w żadnym wypadku nadmorski kurort), rodzinę, sąsiadów, postronnych i milczenie z rzadka przerywane rozmową, scenografię i bohaterów, którzy są zwykli, powszedni jak dzień pracy rybaków, nieromantyczni jak smród patroszonych dorszy. Ale to właśnie w tej codzienności autor odnajduje przestrzeń dla nadziei. Każdemu z opisywanych bohaterów chcemy, czytając, kibicować. Ufamy, że uda mu się wyrwać z nadmorskiego uwikłania, od przemocy, która jak fale morskie powraca, powraca, powraca i upomina się o kolejny los.

Czytając opowiadania, które składają się na ten tom, zanurzamy się w świat na obrzeżach mitu, przypowieści, chcąc, żeby zło przegrało. Jesteśmy małym chłopcem-narratorem, przewodnikiem w świecie naznaczonym stratą, frustracją, niespełnieniem i porażkami. Bez naiwności, za to z czystą ufnością zbieramy historie, zadajemy pytania, słuchamy. I chyba jeszcze wierzymy, że fatum można przechytrzyć. Choć jesteśmy przecież dorośli i dużo częściej przed rozczarowaniem chronimy się, wybierając cynizm i inne środki ochronne, które pomagają mierzyć się z niedoskonałościami odpowiedzialnego życia.

Wie o tym dobrze autor, pisząc, że „obietnica spokoju jest ważniejsza niż sam spokój. Przecież to nadzieja jest przeciwieństwem beznadziei, a nie prawda”. I dlatego stworzył w „Lunecie” świat, w którym dobre rozwiązania są wciąż możliwe, a szczęśliwe zakończenia mogą się bohaterom i bohaterkom przydarzyć (nawet jeśli tylko w teorii). Dzieje się tak w dużej mierze dzięki językowi tej książki. Rzadko debiutanci mogą się pochwalić taką dyscypliną, która pozwala utrzymać w ryzach i nie przesadzić: nie przeciągnąć języka zbyt daleko w stronę onirycznej opowieści, realizmu magicznego, o który wśród tych poplątanych sieci i pulsujących fal nietrudno. Zamiast tego mamy subtelność fraz i wyważoną metaforykę, rozsądnie dawkowaną tak, by historie nie traciły mocy swojej wiarygodności. 

Zalaszewski objawił się poprzez tę książkę polskiej literaturze jako prozaik ze skłonnościami poetyckimi (albo jako poeta, który pisze prozą). Jego kolejna książka przyniesie odpowiedź, w którym kierunku jako autor zechce nas dalej poprzez swoją wyobraźnię poprowadzić. A może wcale nie musi jednoznacznie opowiadać się tylko po jednej ze stron i to będzie znak rozpoznawczy jego pisarstwa? Tym debiutem pokazuje, że niezależnie od następnych decyzji literackich warto będzie czekać na ich rezultaty, a na Patryka Zalaszewskiego uważać: dopiero zaczyna.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 21/2025

W druku ukazał się pod tytułem: W morzu opowieści