Reklama

W Mińsku bez zmian

17.10.2004
Czyta się kilka minut
Czy zgadzasz się, by Alaksandr Łukaszenka był dożywotnim władcą Białorusi? - tak powinno brzmieć pytanie w referendum, które odbędzie się w niedzielę wraz z wyborami parlamentarnymi. Taka jest bowiem istota rozgrywki, która toczy się w Mińsku: chodzi o zapewnienie sobie przez niezatapialnego Bat'kę miejsca przy sterze państwa do ostatniego tchnienia.
Ż

Żaden z przywódców krajów Wspólnoty Niepodległych Państw nie zdołał rozwiązać kwestii demokratycznego przekazania władzy następcy. Może pierwszym będzie Łukaszenka. Jego patent jest prosty: po zakończeniu drugiej kadencji odda władzę samemu sobie. Inna sprawa, czy ten plan się powiedzie.

Wynik białoruskiego referendum jest przesądzony: naród poprze Łukaszenkę, a do parlamentu trafią tylko ci, których kandydatury zaakceptowała kancelaria prezydenta. Bez złudzeń. Warte zastanowienia jest natomiast, czy to poparcie zapewni Łukaszence miejsce na politycznym Olimpie? Czy też rozsypująca się, archaiczna gospodarka, pogłębiająca się izolacja w świecie, nieustabilizowane pod wieloma względami stosunki z Rosją, a wreszcie niezadowolenie społeczeństwa nie skomplikują sytuacji na tyle, że dożywotnia prezydentura okaże się mrzonką? Przyjrzyjmy się, co skłoniło prezydenta...

8132

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]