Reklama

W gorączce stagflacji

W gorączce stagflacji

25.10.2021
Czyta się kilka minut
P

Polsce nie grozi stagnacja gospodarcza połączona z wysoką inflacją, czyli stagflacja – takie uspokajające głosy płyną w ostatnich dniach zarówno z NBP, jak i z Polskiego Funduszu Rozwoju. Gdyby postąpić z nimi zgodnie z jedną z reguł anglosaskiego dziennikarstwa, która nakazuje traktować poważnie jedynie dementowane oficjalnie informacje, ryzyko stagflacji trzeba by uznać za wysokie. I takie faktycznie jest.

Inflacja we wrześniu dobiła do 5,9 proc. Współpracujący z rządem ekonomiści uspokajają, że zacznie spadać otarłszy się gdzieś o próg 7 proc., ale podobne zapewnienia kilka miesięcy temu NBP formułował przecież w odniesieniu do inflacji rzędu 5,5 proc. Obserwując samo tempo, z jakim drożeją właśnie paliwa, trudno zresztą wykrzesać z siebie tyle optymizmu, ile wykazuje NBP. A jeśli wysoka inflacja zostanie z nami dłużej, wzmocni negatywne bodźce, które coraz wyraźniej dają o sobie znać w gospodarce.

Olbrzymi popyt na niemal wszystkie surowce i półprodukty – od gazu napędzającego fabryki, przez chipy używane do produkcji samochodów, po makulaturę, z której powstają kartony niezbędne e-handlowi przy wysyłce towarów – coraz częściej doprowadza do przestojów w dostawach (i kolejnych podwyżek cen), a to w dłuższej perspektywie zaszkodzi konsumpcji. Inflacja również zacznie osłabiać ją prędzej czy później. Wzrost płac, którym tak chwali się rząd PiS, już nie nadąża za rosnącymi cenami i z każdym miesiącem ubywać będzie konsumentów zdolnych do utrzymania aktywności zakupowej na dotychczasowym poziomie. Polsce – której PKB nadal zależy od przemysłu w znacznie większym stopniu niż w przypadku bogatszych krajów Europy – będzie trudniej wyjść z tej pułapki. Braki półproduktów mają charakter globalny i deficytowe surowce płyną dziś do silniejszych gospodarek. W rezultacie możemy znaleźć się w sytuacji, w której trzeba będzie tłumić inflację, z drugiej zaś pobudzać gospodarkę, aby nie dopuścić do wzrostu bezrobocia. Szkopuł w tym, że jedno i drugie będzie bardzo trudne. ©℗

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Historyk starożytności, który od badań nad dziejami społeczno–gospodarczymi miast południa Italii przeszedł do studiów nad mechanizmami globalizacji. Interesuje się zwłaszcza relacjami...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]