Reklama

W bajce

W bajce

08.07.2019
Czyta się kilka minut
Polskie rozumienie i widzenie zwycięstwa – zwłaszcza w polityce międzynarodowej, ale nie tylko – oddaje skalę problemu, z jakim przychodzi się dziś nam zmierzyć.
I

Ilekroć ktoś mówi, że wygraliśmy, winniśmy zachować czujność i – choć to może być trudne – spokój. Słowo „zwycięstwo” jest jednym z najważniejszych w języku, jeżeli nie absolutnie najważniejszym. Spróbujmy zatem wypowiedzieć je na głos, by zorientować się z bólem, że owe sylaby sklejone w osobliwą całość sprawiają niejaką trudność oralną, nie tylko po pijaku. Jakkolwiek nadużywane w prozie, publicystyce i na wiecach, jest mało użyteczne w poezji, z racji jakby bezkształtu i jakby braku rytmicznego potencjału. Zważywszy, że kraj nasz jest globalnym liderem w produkcji poezji zabezpieczającej przed upadkiem ducha, ów brak krągłości musi dziwić. Słowo to nijak nie przylega do nastroju tak bardzo, że aż wydaje się dziwnym, że nie wymyślono czegoś stosowniejszego, bardziej hukowego i żarliwszego, mniej świszczącego i jękliwego. Oczywiście trening w używaniu czyni mistrza i poza poezją nie...

4022

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Nie popieram sugestii korzystania z poradników dla wskazania dziecku jego zwycięstw i porażek. Czytałem kilka, właśnie na podobne okoliczności przyznam, że poza namieszaniem mi w głowie niczego nie wniosły do mojego postępowania z dziećmi. Tak sobie koncypuje, że najlepszym rozwiązaniem byłoby pozwolenie dziecku samemu dochodzić gdzie victoria a kiedy klapa. Dziś w kościele wysłuchałem na kazaniu niezwykle karkołomnej interpretacji przypowieści o Samarytaninie. Tak sobie myślę, wszystko jest kwestią interpretacji, a poezja nadaje się do tego idealnie, Chcecie wierzcie, lub nie wierzcie, ale wam powiadam przecie, krasnoludki są na świecie… .

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]