Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Uwaga jest modlitwą

Uwaga jest modlitwą

18.10.2014
Czyta się kilka minut
Książkę Krzysztofa Czyżewskiego można czytać jako kronikę ucieleśniania się idei „pogranicza”.
S

Sztuka, sfera sakralna, istniejąca jakby „po tamtej stronie” rzeczywistości. Rezygnująca ze swego wyjątkowego, nadzmysłowego stanu. Opuszczająca dumne przybytki i iluzje. I surowa realność życia, pełniąca dotychczas podrzędną rolę pretekstu lub po prostu eksterminowana. Teraz już wszystko mogło się zdarzyć – pisał w 1944 r. Tadeusz Kantor, a dzisiaj tekst znamy jako notatki do „Ulissesa”.
Dlaczego zaczynam od Kantora i (w tle) Wyspiańskiego, chcąc coś powiedzieć o wspólnej drodze, linii powrotu Miłosza i Krzysztofa Czyżewskiego? Ponieważ między Kantorem, który chciał odnaleźć drogę tam, gdzie Wyspiański widział ją zamkniętą („Nikt żywy w kraj młodości drugi raz nie wraca”), a Miłoszem, który również realizował swój powrót – ale powrót „zapatrzony” w przyszłość, istnieje powiązanie. Zbieżność nie tylko w fakcie powrotu, ale również w doświadczeniu sakralności poprzez sztukę (drugiej przestrzeni) i nacisku na konkret. Wiemy doskonale, jaką wagę przywiązywał Kantor do Realnego (w którym dotychczasowa sztuka widzi całą swoją bezradność), i jak bardzo Miłosz potrzebował konkretu, żeby oderwać siebie (i nas) od abstrakcji, które przybrały niespotykanie materialną i demoniczną formę w XX w.

Wędrowiec, wygnaniec...

Powrót Odysa w jakimś sensie ukształtował wszystkie późniejsze dzieła Kantora, tak jak wygnanie stało się losem i źródłem Miłosza. „Mieszkaniec tych przestrzeni (...) musi w nowy sposób, wypracowując od początku swoją własną technikę, znaleźć się na ścieżce przecierającej zarastanie” – pisał Krzysztof Czyżewski w „Ścieżce pogranicza”, książce, która nazwała również moje własne przeczucia i kierunki, i którą teraz czytam równolegle z właśnie opublikowaną „Tkanką łączną”.
Dobrze się stało, że większość dotąd rozproszonych tekstów Krzysztofa Czyżewskiego, świadectw lektur (czytanie Miłosza, ale i Swedenborga, Szestowa, Bubera i wielu innych) i spotkań, wspólnie od 1989 r. przebytej drogi, znalazły się w jednym miejscu, obok siebie. Mamy możliwość prześledzić rozwój niezwykłej relacji łączącej autorów „Ziemi Ulro” i „Linii powrotu”, która zaowocowała powstaniem Międzynarodowego Centrum Dialogu w Krasnogrudzie. Rozwój fascynacji, która zaczęła się pod koniec lat 70. od lektury – unikatowego z dzisiejszej perspektywy – tomu „Selected Poems”, i trwa w zasadzie do dzisiaj. I przyjaźni – warto zaznaczyć – niełatwej i wymagającej. Miłosz nadał, owszem, kierunek idei „pogranicza”, ale oczekiwał, że w każdym jej aspekcie będzie ona konkretyzowana. Ściągał teoretyka na ziemię, aż teoretyk stał się praktykiem idei.
Jest więc w „Tkance łącznej” zarówno zredagowana praca dyplomowa Czyżewskiego „Wędrowny” – chyba najbardziej poetycki, żarliwy, a zarazem analityczny tekst zbioru; chciałoby się również dodać – kompulsywnie repetycyjny – bo autor stale powraca w nim do obrazu dziecka, towarzyszy mu na jego laudańskich ścieżkach (a właściwie tropi jego ślady), próbując określić punkt zero, czynnik konstytutywny, który kształtował późniejszy los poety, wpływał na jego decyzje. Czyżewski stara się dowieść, że ów mit założycielski nie ma nic wspólnego z historią XX-wiecznej Europy, że „wędrowiec” był już wcześniej, zanim pojawił się „wygnaniec”. Wraz z końcem wygnania powinna bowiem była ustać uważność, wszelka nadaktywność (w przestrzeni fizycznej, jak i intelektualnej). Tak się jednak – jak wiadomo – nie stało. Można powiedzieć, że uwaga Miłosza wobec spraw wielkich i małych nie tylko nie ustała, ale uległa intensyfikacji.
Są również w zbiorze eseje, m.in. o „Widzeniach nad Zatoką San Francisco” i „Traktacie teologicznym”, referaty i fragmenty listów. Anegdoty, relacje i wywiady. Wszystko to układa się w textus connectivus, sieć dróg i odwołań, mapę wzajemnych oddziaływań, plan powrotu.

Mapa prowincji

Czym jest bowiem tkanka łączna? W sensie medycznym – obfitą substancją międzykomórkową, wiążącą inne tkanki i umożliwiającą kontakt między nimi. „Widziana przez okular mikroskopu przypomina mapę prowincji o gęstej fakturze granic, rzek i dróg połączonych w sieć ogniskami splotu osobnych linii”.
Zarazem jednak „tkanka łączna” jest idealną formułą, która scala przecież jeden z najważniejszych projektów, nazwałbym to nieco ryzykownie – „rekonstrukcją dialogu” (tuż obok dzieła ks. Józefa Tischnera i trudnej do przecenienia działalności wydawnictwa Czarne). I tak również książkę Czyżewskiego można czytać. Jako swoistego rodzaju kronikę ucieleśniania się idei „pogranicza”, materializacji inicjatyw, które po roku 1989 – teoretycznie – mogły się powieść, ale w praktyce napotykały na opór tak instytucjonalny, jak i psychologiczny ze strony osób, którym wydarzenia polityczne nagle odblokowały świadomość narodową, a co za tym idzie – również narodowe resentymenty. Czyżewski zdaje się ciągle powtarzać, że bez uważnej obecności Miłosza, ale również „czułego” dystansu, który umożliwił samodzielność ludziom Pogranicza, idea dialogu międzykulturowego mogłaby podzielić los abstrakcji, przed którymi tak przestrzegał autor „Rodzinnej Europy”.

W sobotę 25 października o godz. 16.30 w krakowskiej księgarni Massolit (ul. Felicjanek 4) KRZYSZTOF CZYŻEWSKI będzie rozmawiał na temat Czesława Miłosza i „Tkanki łącznej” z Ryszardem Krynickim. Rozmowę poprowadzi Andrzej Franaszek.

Krzysztof Czyżewski Miłosz. tkanka łączna Wydawnictwo Medeia, Chorzów 2014

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]