Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Usłyszane w Radiu

Usłyszane w Radiu

30.05.2006
Czyta się kilka minut
Jako pilny słuchacz toruńskiej rozgłośni, chcę jedynie co nieco dorzucić do tekstu Marka Zająca "Fakty i mity" o Radiu Maryja ("TP" nr 20/06). Ludzie skupieni wokół o. Tadeusza Rydzyka - czy tego chcemy, czy nie - to drugie "płuco" polskiego Kościoła, dlatego trzeba czynić wszystko, by nie zatruwała go nienawiść, ksenofobia i poglądy sprzeczne z Ewangelią. Dla mnie, rusycysty, historyka ZSRR i znawcy systemu komunistycznego, zabawne jest déja vu, którego doznaję słysząc żarliwych antykomunistów posługujących się - wypisz, wymaluj! - stylem i psychologią "zwalczanego" obozu. W "Trybunie Ludu" czy "Żołnierzu Wolności" też czytałem o "totalnym zagrożeniu naszej ojczyzny"; też pytano: "kto za tym stoi", "z czyjego to nadania"; stale był "ktoś", "coś", "wiadome siły (kręgi)". Zmienili się jedynie wrogowie, tworząc postkomunizm "uszyldowiony" pod arcyantykomunizm. Tym bardziej, a opieram to na osobistych znajomościach, że charakterystyczny słuchacz RM to dość często były bardzo lojalny obywatel PRL-u, do którego należy przemawiać językiem mu bliskim i utwierdzać go w równie mu bliskich socjalistycznych wartościach.
D

Dla wierzących nieprzyzwoitą profanacją sacrum musi być nadużywanie postaci Matki Bożej. Czasem wydaje się, że jest Ona etatowym pracownikiem RM, uczestnikiem gry politycznej, wszak, jeśli wierzyć o. Tadeuszowi, wygrała ostatnie wybory, asystowała też przy podpisywaniu paktu stabilizacyjnego. Jarosław Kaczyński sugerował kiedyś, że o. Tadeusz znajduje się pod wpływem Moskwy, więc może stamtąd idzie ta inspiracja, bo według "prawdziwych Rosjan" Bogurodzica otacza szczególną i wyłączną opieką ich ojczyznę? Toruński organ katolicyzmu upolitycznionego toczy śmiertelną wojnę z wrogami, a polityka, zjawisko zawsze towarzyszące sytuacjom konfliktowym, oznacza walkę, często brutalną, wykluczając miłość bliźniego czy zasady Dekalogu. Powstała więc typowa "sytuacja leninowska": Iljicz, podobnie jak o. Tadeusz, uważał, że z wrogiem się nie dyskutuje, bo niby o czym, skoro posiada się monopol na prawdę? Wroga należy zniszczyć, zniesławić, wdeptać w ziemię. I żadnego z nim dialogu.

JÓZEF SMAGA (Kraków)

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]