USA: Jak się obronić nie atakując...

Gdyby Korea Północna wystrzeliła w kierunku USA pociski międzykontynentalne, Amerykanie prawdopodobnie musieliby je zestrzelić nad Rosją.
Czyta się kilka minut
 /
/

Wojskowi twierdzą, że są świadomi problemu od dawna, ale jego skalę ujawniono dopiero teraz, podczas konferencji pod Waszyngtonem.

Zagrożenie atomowe ze strony reżimu Kim Dzong Una stało się na tyle realne, że jeszcze do końca roku armia amerykańska rozmieści 44 pociski przechwytujące w bazach na Alasce i w Kalifornii. Będzie to ostatnia linia obrony przed ewentualnym atakiem. Gdyby do niego doszło, w kierunku każdej z nadlatujących rakiet Amerykanie wystrzelą cztery pociski. Kłopot w tym, że zanim dosięgną celu, aktywują one rosyjski system wczesnego ostrzegania. Rosja, która nie podziela zastrzeżeń Zachodu do koreańskiego programu atomowego, może uznać amerykańską obronę za atak.

Amerykańskie pociski przechwytujące nie są uzbrojone (rakiety wroga ma zniszczyć energia kinetyczna powstała w wyniku zderzenia), zaprojektowano je tak, aby były łatwe do odróżnienia od tych z głowicami jądrowymi. To jednak może okazać się za mało: rosyjską armię wciąż obowiązuje zimnowojenna strategia launch-on-warning, która zakłada natychmiastowe uderzenie retaliacyjne (w tym przypadku: jeszcze zanim okaże się, że celem Amerykanów są rakiety Kim Dzong Una). Pentagon szuka rozwiązania. Jedno z nich zakłada dyżury okrętów podwodnych daleko na Pacyfiku – dopiero stamtąd można wystrzelić rakiety nad Koreę, omijając Rosję. ©(P)

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 44/2017