Uczeń na tropie patologii w Instytucie Badań Edukacyjnych

Paweł Mrozek, założyciel Akcji Uczniowskiej: W kulturze strachu i marnotrawstwa publicznych pieniędzy nie da się przygotować dobrej reformy edukacji. Nie ufam już IBE, nie ufam MEN.
Czyta się kilka minut
Paweł Mrozek przed siedzibą Instytutu Badań Edukacyjnych. Warszawa, 10 lutego 2026 r. // Fot. Mateusz Grochocki / East News
Paweł Mrozek przed siedzibą Instytutu Badań Edukacyjnych. Warszawa, 10 lutego 2026 r. // Fot. Mateusz Grochocki / East News

PRZEMYSŁAW WILCZYŃSKI: Założyłeś Akcję Uczniowską, pierwszą bodaj organizację uczniów z publicznym głosem na temat szkół. A teraz na portalu „Głos pokolenia” napisałeś o patologiach w Instytucie Badań Edukacyjnych. 

Paweł Mrozek: IBE przygotowuje obecną reformę oświaty, a więc to miejsce kluczowe. Zaplecze intelektualne – tak dotąd myślałem. Ale już przestałem, bo dowiedziałem się o niej prawdy. Najpierw z mediów, choćby z OKO.press i „Dziennika Gazety Prawnej”, teraz od własnych informatorów. 

Pierwszy poważny zarzut to wyrzucanie publicznych pieniędzy w błoto. 

Chodzi o projekt „Moc Relacji w Edukacji”, który dostał 10 mln z Ministerstwa Edukacji Narodowej. Z tego IBE wydało 7 mln, i to – uwaga – w dwa miesiące, bo trzeba było rozliczyć wydatki między październikiem a końcem roku. Co ciekawe, prawnicy IBE ostrzegali kierownictwo, że w takim czasie nie da się rozsądnie wydać i rozliczyć tych środków, jednak kierownictwo się uparło.  

Jaka miała być merytoryczna wartość tego programu?

Miał m.in. przygotowywać kuratoria, szkoły, nauczycieli do wdrażania reformy edukacji. Chodziło też o dotarcie do różnych środowisk – w tym rodziców – z materiałami edukacyjnymi. Nie tylko w związku z reformą, ale też innymi działaniami IBE. Gdyby taki projekt został dobrze przygotowany, trwał cały rok, mogłoby z niego wyjść wiele dobrego. A tak mamy niewypał za publiczne pieniądze. 

Rzecz kolejna to zarzuty o mobbing. Dlaczego domniemane ofiary są w Twoim materiale wyłącznie anonimowe? 

Ponieważ boją się utraty pracy i konsekwencji. Zresztą kierownictwo IBE, o czym też wiem od informatorów, od dawna „odradza” swoim pracownikom wypowiadania się publicznie. Informacja z ostatniej chwili jest taka, że przez cały dzień po opublikowaniu materiału trwało – tu cytat z mojego rozmówcy – „polowanie” na osoby, które ze mną rozmawiały. 

A co do mobbingu, pracownicy wymieniają takie działania jak dzwonienie po nocach do podwładnych, obarczanie ich wieloma projektami naraz, co skutkuje aktywnością do późnych godzin nocnych. 

Co ważne, tę atmosferę tworzył nie tylko jeden z dyrektorów, który odszedł już z pracy po tym, jak prasa pół roku temu po raz pierwszy podała informacje o mobbingu. Po tamtej sprawie prof. Maciej Jakubowski, szef IBE, zapowiedział jej zbadanie. Ale pracownicy donoszą mi, że nic takiego się nie stało.

Co na zarzuty odpowiada kierownictwo?

Nie otrzymałem odpowiedzi, a jedynie zapewnienie, że taka reakcja się pojawi.

[„Tygodnik” poprosił rzecznika prasowego IBE o odniesienie się do zarzutów. Pod rozmową publikujemy tekst oświadczenia – red.]. 

Wykładnia kierownictwa IBE jest od miesięcy prosta: przyszli do Instytutu i zaczęli sprzątać po ludziach PiS-u. I to jest przynajmniej częściowo prawda: media donosiły, że za poprzedniej władzy instytucja ta stała się folwarkiem polityków prawicy. 

Tyle że od tamtej pory minęły już dwa lata i niewiele się zmieniło. Mamy więc dwa następujące po sobie polityczne folwarki za publiczne pieniądze. Nasi rozmówcy podkreślają, że także obecne IBE nie jest apolityczne. To, co powie MEN, oni mają robić na zawołanie. 

Choć pęknięcia między resortem a IBE też się zdarzają, by wspomnieć choćby propozycję projektu nowej podstawy programowej z języka polskiego autorstwa ekspertów przy IBE, od których rząd się dystansował. Jak w ogóle oceniasz tę reformę? 

To, co zastaliśmy w IBE, utwierdza mnie w przekonaniu, że to nie jest eksperckie zaplecze polskiej edukacji, a skoro nie jest, to nie mogło przygotować dobrej reformy. W kulturze strachu, marnotrawstwa publicznych pieniędzy nie da się czegoś takiego przygotować. Nie ufam już IBE, nie ufam MEN.

Ale samą reformę powinniśmy oceniać po owocach, a niektórzy eksperci – nawet ci krytyczni – uważają, że to jakiś krok w dobrą stronę, bo nowe podstawy przynajmniej przybliżają nas do bardziej nowoczesnej edukacji. 

IBE nie jest instytucją w stu procentach złą. Jest tam wielu pracowników i ekspertów, którym zależy na edukacji. Tylko że ton tej instytucji nadaje dyrekcja.

Nadzieję budzi zapowiadane na marzec ogłoszenie – ponoć miażdżącego – raportu NIK w sprawie Instytutu. Być może to będzie początek zmian.  

PAWEŁ MROZEK jest 18-letnim uczniem, działaczem społecznym i początkującym dziennikarzem, założycielem Akcji Uczniowskiej. Sprawę IBE opisał na portalu glospokolenia.pl


OŚWIADCZENIE INSTYTUTU BADAŃ EDUKACYJNYCH: 

Stanowczo dementujemy tezy zawarte w artykule Akcji Uczniowskiej, opublikowanym na łamach „Głosu Pokolenia”. Jednocześnie zaznaczamy, że Instytut Badań Edukacyjnych – Państwowy Instytut Badawczy zastrzega sobie prawo do wystąpienia o sprostowanie informacji, które są nieprawdziwe lub wprowadzające w błąd.

Zmiany w strukturze IBE PIB

W 2024 roku zmiany struktury IBE były związane z trudną sytuacją finansową spowodowaną błędami zarządczymi poprzedniego kierownictwa powołanego przez Ministra Edukacji i Nauki Przemysława Czarnka. Równolegle ujawniono nieprawidłowości oraz działania, z okresu od 2021 do stycznia 2024 roku, które noszą znamiona przestępstw. Doprowadziły one do pogorszenia kondycji finansowej IBE oraz szkód wielkiej wartości. Obecnie są one przedmiotem postępowania Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Postępowanie dotyczy działań byłego dyrektora IBE i byłego głównego księgowego IBE.

Poprzedni dyrektor IBE zrezygnował z ewaluacji działalności naukowej Instytutu, przez co stracił on kategorię naukową. Miało to bezpośredni wpływ na jego finansowanie. W połączeniu z brakiem części kluczowych procedur oraz niespójnościami organizacyjnymi, wymagało to w 2024 roku zdecydowanych działań naprawczych przez nową dyrekcję IBE. Kolejne zmiany miały miejsce na początku 2025 roku, co wiązało się z uzyskaniem przez IBE statusu Państwowego Instytutu Badawczego i w efekcie z koniecznością dostosowania struktury i procesów do nowej roli instytucjonalnej.

Dziś sytuacja jednostki jest stabilna, rośnie zatrudnienie i potencjał publikacyjny pracowników naukowych, a Instytut realizuje projekty badawcze, które, po okresie zastoju w poprzednich latach, mają także wymiar praktyczno-wdrożeniowy. IBE PIB pełni również ekspercką rolę w przygotowaniu podstaw programowych reformy edukacji. Jednak jednostka musi się elastycznie zmieniać, by dostosowywać się do bieżących działań i potrzeb, dlatego planowane są elastyczne zmiany struktury. 

Instytut funkcjonuje jako organizacja projektowa, co oznacza naturalną zmienność struktury wraz z zakończeniem jednych programów i uruchamianiem kolejnych. Planowane obecnie zmiany organizacyjne mają charakter adaptacyjny, a nie restrukturyzacyjny.

Relacje pracownicze

W komisji antymobbingowej IBE PIB nie toczy się żadne postępowanie związane z działaniami dyrekcji Instytutu. Toczy się jedno postępowanie dotyczące relacji pracowniczych.

Zarówno dyrektorzy, jak i kadra kierownicza odbyli obowiązkowe szkolenia antymobbingowe przeprowadzone przez zewnętrzną firmę. 

Instytut Badań Edukacyjnych – Państwowy Instytut Badawczy stanowczo sprzeciwia się wszelkim formom mobbingu i dyskryminacji. Dyrekcja prowadzi bieżący dialog z pracownikami oraz politykę otwartego dostępu każdego pracownika do kierownictwa.

Projekt „Moc Relacji w Edukacji”

W dwóch ostatnich miesiącach 2025 roku IBE PIB realizował projekt „Moc Relacji w Edukacji”, którego celem było stworzenie narzędzi, sieci współpracy i rozwiązań możliwych do zastosowania w praktycznych przygotowaniach szkół i kuratoriów oświaty do wdrożenia reformy edukacji.

W 16 województwach działało 22 koordynatorów regionalnych MoRE, którzy zbudowali sieć współpracy 204 ambasadorów programu, głównie dyrektorów szkół i nauczycieli, w całej Polsce. Stworzyli oni sieć połączeń pomiędzy szkołami i nauczycielami, która ułatwia szerzenie wiedzy nt. nadchodzących zmian i wzajemną komunikację. Obecnie grupa ta stanowi zaplecze eksperckie dla kuratorów oświaty i czynnie uczestniczy w regionalnych spotkaniach informacyjnych na temat proponowanych zmian w edukacji. Równolegle, dla kuratoriów stworzone zostały zestawy materiałów diagnostyczno-szkoleniowych, wraz z raportami nt. poszczególnych województw, gotowych do wdrożenia w praktyce, które wspomogą kuratoria oświaty w roli partnerów rozwojowych szkół. 

W ciągu dwóch miesięcy odbyły się 64 konferencje, spotkania, warsztaty i szkolenia, w których wzięło udział około 2000 osób: nauczycieli i dyrektorów szkół, wizytatorów, pracowników kuratoriów oraz ambasadorów MoRE. W ponad 200 szkołach prowadzone zostały minipilotaże wybranych elementów reformy edukacji, a ich efektem będzie raport prezentujący wyniki i dobre praktyki wdrożeniowe. Rodzice uczniów z tych ponad 200 szkół zostali zaangażowani w ogólnopolskie badanie sondażowe.

W ramach projektu powstała także koncepcja kreatywna oraz pakiet materiałów multimedialnych gotowych do emisji w 2026 roku, promujących prestiż zawodu nauczycielki i nauczyciela. Całość narzędzi, scenariuszy i przykładów dobrych praktyk stworzonych w ramach MoRE trafia do specjalnego Repozytorium Wiedzy.

Nieprawdziwa jest kwota wydatków w ramach projektu, która pojawiła się w mediach. W rzeczywistości była to dużo niższa kwota.

Kontrola NIK

Faktem jest, że w IBE PIB miała miejsce kontrola Najwyższej Izby Kontroli. Do czasu opublikowania przez NIK raportu pokontrolnego jego wyniki nie są jawne, a jakiekolwiek komentowanie jest niedozwolone. 

Instytut Badań Edukacyjnych – Państwowy Instytut Badawczy pozostaje otwarty na dialog oparty na faktach i rzetelnych informacjach. Jednocześnie podkreślamy, że odpowiedzialność za debatę publiczną wymaga precyzji, weryfikacji źródeł i uwzględniania pełnego kontekstu działań instytucji publicznych. Jednym z działań, w które zaangażowany jest IBE PIB, jest tworzenie merytorycznych, eksperckich podstaw dla apolitycznej szkoły i edukacji. Nie wszystkim to odpowiada. IBE PIB niezmiennie koncentruje się na realizacji swojej misji badawczej i eksperckiej na rzecz systemu edukacji, działając w oparciu o obowiązujące przepisy oraz zasady transparentności.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 08/2026

W druku ukazał się pod tytułem: Uczeń na tropie patologii