Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Uchodźcy z niemieckiego raju

Uchodźcy z niemieckiego raju

20.11.2016
Czyta się kilka minut
Wyniosłam się stąd, bo w mojej wiosce uchodźcy brudzili, kradli, straszyli turystów, a Niemcy podpalali domy azylanckie – mówiła Polka w głośnym wywiadzie dla „Dziennika. Gazety Prawnej”. Sprawdziłam. Zgadza się tylko to, że Polka się wyniosła.
Mistaeczko Hartestein, które jest stolicą gminy, w której leży Rupprechtstegen. Miasteczka dzieli od siebie 4 kilometry / Fot. Ewa Wanat
N

Na forum „Dziennika. Gazety Prawnej” pod wywiadem z 7 lipca jego treść komentuje internauta „zlook”: „No i dostali naziole na co sobie zasłużyli. Muzułmanie skolonizują ich, a później zaorają. Był raj, jest śmietnisko. Jak naprawdę wyglądają Niemcy zasiedlane przez uchodźców”.

Maya Paczesny, jak widać na jej facebookowym profilu, atrakcyjna blondynka koło czterdziestki, udzieliła tego wywiadu, bo jak mówi: „w Polsce nikt nie wie, jak w rzeczywistości wyglądają kulisy przyjmowania uchodźców w Niemczech”. Autorka wywiadu Magdalena Rigamonti powiedziała mi, że dziennikarze sami zgłaszali się do Paczesny. Jej historia krążyła w środowisku. Prowadzą z mężem firmę producencką, kręcą teledyski. Zgłosił się podobno nawet Jan Pospieszalski z zaproszeniem do programu, ale mu odmówiła. Postanowiła opowiedzieć swoją historię dopiero Rigamonti.

Z gaśnicą pod łóżkiem...

21892

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Brawo za tekst! jesteście teraz najbardziej opiniotwórczym tygodnikiem w Polsce, uważam, że dobrze by było, gdybyście go udostępnili szerszej masie - tak, jak w przypadku choćby materiału o tVP i ich talk show o dzieciach. Zarówno "bohaterka" reportażu, jak i autorka tego "wywiadu" zasługują na wytknięcie palcem w społeczeństwie. Ciekawi mnie jeszcze jedno, czy Dziennik.Gazeta Prawna - nie płaciła za udzielenie tego "wywiadu"? I jeszcze jedno, czy można ten tak stronniczy i nierzetelny wywiad, gazetę i ich autorkę zgłosić do konkursu HIENA ROKU?

Dziękuję za rzetelne dziennikarsto.

Pani Ewo, dziękuję za Pani rzetelność. Niewielu już jest takich dziennikarzy.

Dołączam się do podziękowań za solidne dziennikarstwo. Tak trzymać Pani Ewo.

Dziekuje, za bardzo rzetelny artykul. Pokrywa sie w 100% z moimi obserwacjami i tym co mowia moi znajomi mieszkajacy w poludniowych Niemczech. Moja znajoma, nauczycielka ze szkoly podstawowej poszla dwa lata temu na wczesna emeryture, zeby moc uczyc syryjskie dzieci w swojej wsi. Ja sam mieszkam w Holandii i zglosilem sie na ochotnika jako "tutor" prowadzacy uchodzcow z Syrii posiadajacych dyplomy lekarskie do egzaminow panstwowych w Holandii. Za kilka miesiecy pierwszy moj student dostanie holenderski dyplom lekarski i prawo praktyki. Nigdy nie widzialem tak zdolnych i pracowitych studentow.

Pani Ewo, redakcjo Tygodnika - bardzo dziękuję za ten artykuł. I proszę o więcej takiego DZIENNIKARSTWA, stanowi doskonałą odtrutkę na zalew "post-prawdy"...

Dziękuję bardzo za zadanie sobie trudu i sprawdzenie tej historii. To tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że dokonałam dobrej inwestycji wykupując abonament :)

Jaką trzeba być hieną żeby kłamliwie zmyślać i zohydzać ludzi, którzy nie są w stanie się bronić, pójść do sądu i zażądać sprostowania? Ktoś powinien pomyśleć o zaciągnięciu tego potwora z DGP przed oblicze sprawiedliwości, dla przykładu.

Jaką trzeba być hieną żeby kłamliwie zmyślać i zohydzać ludzi, którzy nie są w stanie się bronić, pójść do sądu i zażądać sprostowania? Ktoś powinien pomyśleć o zaciągnięciu tego potwora z DGP przed oblicze sprawiedliwości, dla przykładu.

Dziękuję za rrzetelny tekst.Polecam

Wstyd mi za pseudo dziennikarkę o moim imieniu. Wstyd mi za kłamstwa, jakie pozwoliła opublikować pod swoim nazwiskiem. Pani Ewo, dziękuję za sprawdzenie i za wyjaśnienie prawdy... Ludzie są słabi i chcą chwili sławy. Pani Maya Paczesny chyba chciała wypłynąć w prawicowych mediach, jako gwiazda i jednocześnie "biedna" Polka, zmuszona do opuszczenia "raju". Słabo się robi. :(

Dziękuję za rzetelność i podjęcie tematu. Opinię tworzą w społeczeństwie ludzie, którzy nawet nie zdają sobie sprawy z tego, co czynią. Jeżeli robią to tak jak Pani Ewa, to chylę czoła i zachęcam do dalszej pracy. Co jednak zrobić z tymi innymi? Boję się, że opinia przez nich tworzona zacznie niebawem żyć samoistnie i po prostu wybuchnie nam wojna czy rewolucja, a winnych zrobimy pierwszych z brzegu. Opamiętajmy się....

By i tam sprawdzić jak było, a nie brać nic na słowo i ferować "wyroki" ;p

Fragment o Bułgarii jest jednoznacznie pokazany jako opowieść danej osoby. A Bułgarskie ośrodki dla uchodźców to nie cud miód i cukierki. Może UNHCR jako źródło/jedno ze źródeł - ujdzie.

Skoro sami Bułgarzy nie mają rarytasów to trudno żeby innym je oferowali, ale skoro się rozprawiamy z opiniami jednej osoby to wypadałoby tak bezkrytycznie nie przytaczać innej, niemniej myślę, że w Bułgarii stanowczo lepiej niż w Syrii, no chyba, że w tej Syrii jednak wcale tak źle nie jest? Sam już nie wiem, taki ferment dziennikarze robią, że nic już nie wiadomo ;p

Dziękuję za ludzi, którzy sprawdzają informacje. Rzetelność przede wszystkim.

Brawo Pani Ewo. Ten wywiad od początku wydawał mi się dziwny i chaotyczny, a fakt, że p. Rigamonti nie podjęła najmniejszej próby zweryfikowania zawartych w nim informacji - skandaliczny. Bawaria to w końcu nie krańce świata, na które zapuszcza się tylko Martyna Wojciechowska, chociaż może o nocleg akurat w tej wiosce trudno. Myślałam, że od dziennikarza wymaga się więcej, niż umiejętności obsługi dyktafonu, ale cóż.

Redakcjo "TP", proszę rozważyć udostępnienie tego artykułu bez konieczności rejestrowania się. Choć lektura artykułu nawet po rejestracji jest bezpłatna, to wiele osób tekstu nie przeczyta, zniechęconych koniecznością pokonania tej bariery. A z racji wagi sprawy oraz manipulacji "DGP" w reakcji na artykuł pani Ewy Wanat (proszę zwrócić uwagę na "kontraargumenty" z dzisiejszej zapowiedzi drugiej rozmowy z panią Paczesny) warto byłoby, aby ten artykuł trafił pod jak najwięcej strzech!

mainstreamowe media, sprawy zbiorowych gwałtów na kobietach,jakie miały miejsce w Kolonii na początku roku, stało się dla mnie jasne, że ogólny przekaz medialny w skali globalnej, jest pozbawiony obiektywizmu i uczciwości w intencji przekazania prawdy. Media, czy to "prawicowe", czy "lewicowe", traktują odbiorców informacji w sposób instrumentalny, zaś prawdę przekazu,w sposób "pragmatyczny"-dyktowany doraźnym interesem grupy politycznej, czy biznesowej. Niestety-w warunkach zaostrzającej się konfrontacji, takich przypadków manipulowania faktami, czy wręcz ich konfabulacji, będzie coraz więcej. A w tej atmosferze, obiektywizm i umiar, raczej nie będzie poszukiwanym "towarem medialnym". Oby tylko Tygodnik Powszechny był wierny swojej dewizie obiektywizmu i oparł się tej koniunkturalnej presji, by prawdę przypisać do jednej ze stron ideologicznego sporu.

TP nie ma w sobie nic z obiektywizmu, też manipuluje i jest tendencyjny, jednak w odróżnieniu do większości innych tytułów zachowuje na ogół podstawy przyzwoitości, czyli daje się czytać ;p

to z czego wynika jego "przyzwoitość"?

Na czym polega umiar zaraz panu przedstawię na podstawie starego żartu. Reprezentant ZSRR i USA się ścigali, tylko oni obaj, wygrał Amerykanin, no i sowiecka gazeta miała problem, gdyby nie znali umiaru, po prostu by skłamali, ale wyjątkowo chcieli być prawdomówni, bo mieli przebłysk "umiaru" i napisali : "Rosjanin zajął zaszczytne drugie miejsce, natomiast Amerykanin był przedostatni" :))))

Czyli sama istota prawdy jako uczciwości wobec odbiorcy i swojego sumienia, jest przez Tygodnik skrzywiona i poddana "pragmatyzmowi" walki ideologicznej? Mam tego trochę inną ocenę. Co prawda od pewnego czasu, wiele głosów "katolickich ortodoksów", widzi TP jako zaangażowane po lewej stronie "prawdy" w ideologicznym sporze i w istocie już jako czasopismo "nie-katolickie". Ale mówią to ci. którzy sami katolicyzm redukują do wymiaru formalno-dogmatycznego i instrumentu w konfrontacji ideologicznej; a przez to jest to opcja błędu herezji bałwochwalstwa: "Po pierwsze-nie będziesz miał bogów cudzych przede mną...". Dlatego potrzeba wciąż powtarzania stricte katolickiej nauki o prawdzie, która jest wciąż "w drodze" poznawania i odkrywania nowych horyzontów; a przy tym stoi na fundamencie uczciwości i czystej intencji prawdy

Czytałem w TP z wielkim zainteresowaniem o rywalizacji Trumo vs Clinton i było dokładnie tak jak w przytoczonym prze ze mnie kawale :)))

a kto z wiernych będzie sobie mieszał w głowie obrazoburczymi weryfikacjami i gasił zielone światło do prania mitycznego wroga...

Wczoraj na imieninach mamy seniorki - rodzinny zjazd - dostałam dawkę czegoś podobnego co przeczytali Niemcy u Rigamonti. Dzisiaj mi się szczęśliwie odczarował niesmak po narzekaniach "pradziwych katolików" jak przeczytałam Panią Ewę :) Bardzo dziękuję

"Frau Winkler wzrusza ramionami: – No pewnie, są tacy i tacy, jak wśród Niemców.“ Takie to niby proste... . Doskonała praca w służbie prawdy!!! Gratulacje p. Ewo, TP jest najlepszy.

http://www.gazetaprawna.pl/artykuly/996003,maya-paczesny-moja-historia-o-uchodzcach-nie-pasowala-do-tezy-ewy-wanat.html
Obrazek użytkownika Patryk Stanik

I jest też odpowiedź Ewy Wanat: https://www.tygodnikpowszechny.pl/cala-nieprawda-o-uchodzcach-68499

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]