Reklama

Tyle świetnych ról!

03.02.2014
Czyta się kilka minut
Kiedy Philip Seymour Hoffman pojawiał się na ekranie, wiedzieliśmy, że pojawił się na ekranie. Na tym polega „star quality”.
Fot. Portobello Studios / ZUMAPRESS / FORUM
N

Najpierw Gandolfini, teraz Hoffman (1967–2014). Nie ma już z nami najbardziej podziwianych amerykańskich aktorów średniego pokolenia – dwóch potężnych facetów, niby niepięknych, a jednak pociągających, których pojawienie się na ekranie było równoznaczne ze znakiem jakości. Niewiele jest obecnie aktorskich nazwisk przed pięćdziesiątką, cieszących się szacunkiem tak całkowitym i niekwestionowanym. Druzgocąca wiadomość o śmierci z przedawkowania rozniosła się piorunem po Facebooku, pozbawiając kino światowe jednej z najjaśniejszych – i nietypowych zarazem – gwiazd.
Hoffman zagrał heroinistę w „Nim diabeł dowie się, że nie żyjesz”, późnym arcydziele Sidneya Lumeta. Przypominał w tym filmie bolejącą kulkę nabiegłej krwią materii – w pierwszej scenie kochał się z Marisą Tomei, upewniając się w lustrze, że nie śni i że piękna kobieta naprawdę go chce. Późniejsze sceny narkotykowego...

5219

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]