Twarze i maski

"Te zdjęcia są zapisem mojego osobistego czytania Sławomira Mrożka, czytania o tyle szczególnego, że postać staje się tu w jakimś sensie ważniejsza niż jej dzieło. To ryzykowne przedsięwzięcie, mam tego świadomość... - pisze we wstępie do swojego albumu Andrzej Nowakowski. Wcześniej zaś tłumaczy, że dzieła Mrożka to dla niego przede wszystkim "zapis egzystencjalnego smutku racjonalisty.
Czyta się kilka minut

I rzeczywiście, nastrój książki - refleksyjny, medytacyjny, chwilami wręcz patetyczno--żałobny, wzmocniony jeszcze stosownie dobranymi przez Nowakowskiego cytatami - doskonale współgra z takim właśnie od-czytaniem. Może zbyt rzadko przełamywany bywa mocniejszym akcentem dystansu, sarkazmu, groteski, choć i takie fotografie tu się znajdzie i należą one do najlepszych - jak ta, na której pisarz uwieczniony został na tle reklamy Gucciego.

Ona właśnie uznana została przez Michała Pawła Markowskiego - jego esej "Mrożek: nieobliczalne" stanowi wprowadzenie do albumu - za najdobitniejszą ilustrację pewnego kluczowego dla autora "Krawca" paradoksu. "Czy prawdziwy mizantrop może być dramatopisarzem? - pyta Markowski. I odpowiada: - Oczywiście tak, pod warunkiem wszelako, że jego twórczość dramatyczna będzie nieustannie osłabiała szok, na jaki wystawia go, jako człowieka, spotkanie z innym człowiekiem". Uniwersalne charaktery zaludniające Mrożkowe dramaty zderzają się z indywidualnością pojedynczego człowieka, tak jak bezosobowa twarz modela Gucciego zderza się z nieobliczalną, odwróconą od nas twarzą Mrożka...

Andrzej Nowakowski, "Sławomir Mrożek", Kraków 2005, Universitas / Noir sur Blanc

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 13/2006