TVP jest przykro

Nawet bardzo. A widzowi przykro patrzeć na ową telewizję. Najpierw rok temu w “Teleranku" pewien pan uczył dzieci, jak pisać internetowego bloga- na przykładzie strony o treściach homoseksualnych. Szef TVP 1, Sławomir Zieliński, dostał naganę, szefowa audycji złożyła rezygnację. Niedługo później TVP 2 pokazała “Biuro Ogłoszeń", w którym o swojej pracy opowiadały prostytutki. Z telewizji wyrzucono kierownika redakcji dokumentu, dla Niny Terentiew, szefowej “Dwójki", sprawa zakończyła się naganą. W ostatnią środę w programie pod uroczym tytułem “Dzieci dzieciom" podejrzany o pedofilię były dyrygent Polskich Słowików mówił, że od małego śpiewa w chórze i bardzo to lubi. Wynik jest taki, że rozwiązano Redakcję Audycji dla Dzieci i Młodzieży (a Pies Pankracy zapewne przewraca się w swoim psim grobie).
Czyta się kilka minut

Jeśli do takich skandali dodać stałe grzechy TVP - spychanie ambitniejszych pozycji na porę dla cierpiących na bezsenność, siermiężną publicystykę i rozrywkę czy fatalne decyzje kadrowe (ostatnia to kabaretowy konferansjer jako nowy prowadzący “Pegaza"), obraz “najlepszej stacji publicznej w Europie" zaciemnia się do granic możliwości. Nawet jeden z największych od lat sukcesów polskiego sportu - złoty medal siatkarek na Mistrzostwach Europy - można było zobaczyć tylko w komercyjnych Polsacie i TV Puls.

Ilu afer trzeba, by sekretarze redakcji i redaktorzy programowi wiedzieli, co emitują podległe im audycje? Jak wielka musi być kolejna kaczka dziennikarska czy inna “niepotrzebna pomyłka", by odpowiedzialność ponieśli wreszcie dyrektorzy programów, którzy widocznie nie nadają się na stanowiska? Kiedy TVP zerwie z samozadowoleniem, kolesiostwem i brakiem profesjonalizmu (bo o realizacji “misji" można już zapomnieć)? Oraz z orientacją li tylko na kasę: znamienne, że prezes Kwiatkowski oraz szef również publicznego z założenia Polskiego Radia, Andrzej Siezieniewski skrytykowali kilka dni temu propozycję ekspertów, by w pełni odkomercyjnić stacje publiczne. Rzeczywiście: przykre to wszystko.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 40/2003