Osiemnastego marca 2014 r. prezydent Putin podpisał akt zaboru Krymu po tym, jak – pod lufami rosyjskich wojsk i w atmosferze terroru – przeprowadzono tam referendum (niezgodne z prawem). Przeciw aneksji protestowali zwłaszcza Tatarzy Krymscy, stanowiący tu jedną piątą ludności. Aneksja była początkiem rosyjskiej agresji zbrojnej na Ukrainę. Dziś na Krymie ludność tatarska jest poddana represjom: kilkunastu jej działaczy zginęło, kilkunastu zaginęło, wielu aresztowano, a władze rosyjskie uznały samorząd tatarski za organizację terrorystyczną. Odtąd kilkadziesiąt tysięcy Tatarów udało się na wygnanie. Ci, co zostali, mówią, że atmosfera coraz bardziej przypomina czasy Związku Sowieckiego. ©℗
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















