Trumna 4D

Czym zajmuje się Ministerstwo Obrony Narodowej? Ławeczkami. Nekroperformerzy z obozu rządzącego konsekwentnie realizują hasło: „Ojczyzna to ziemia i groby”.
Czyta się kilka minut

Postanowili rocznicowo upstrzyć polski krajobraz podświetlanymi śpiewającymi ławeczkami-trumnami. Oddajmy głos autorce projektu ławeczki, pani Marcie z Jaworzna, która zapytana o oddźwięk rozsnuła garść refleksji: „W najśmielszych snach nie spodziewałam się tak emocjonalnych reakcji. W mojej profesji najgorsza jest obojętność odbiorcy”. Tutaj pozwolę sobie zauważyć, że zaiste, jest kilka takich profesji.

Zwyciężczynię wyłonił ministerialny – uwaga! uwaga! – konkurs. I tutaj niespodzianka: wśród MON-jurorów nie było żadnego architekta ani eksperta z dziedziny wzornictwa. Wybrali więc trumienne siedziska miejskie czy też może katafalki, ale chyba jednak multimedialne trumny. Za ile? W sumie nie należałoby zważać na koszty, przecież sto lat niepodległości zdarza się raz na sto lat (a w Polsce nawet rzadziej), wszak trumienne ławki są nader rzadką w dzisiejszych czasach inwestycją jednocześnie w przyszłość i w przeszłość... Sama autorka słusznie zauważyła, że prawda i autentyczność społecznej reakcji jest bezcennym barometrem polaryzacji... bezcennym...

No dobra, MON wyłożyło jedyne 30 tys. PLN za sztukę, czyli ok. 4 mln za całość dekoratorskiej fantasmagorii pary Macierewicz-Błaszczak... a nie, przepraszam, eksminister Macierewicz wolał kolumny, kolumny niepodległości, a mamy jednak siedziska. Gdyby po następnych zwycięskich wyborach pan Antoni jednak wrócił, siedziska można postawić na sztorc i naonczas będą kolumny. Jak to będzie się prezentować – nie wiadomo, gdyż według najświeższych wiadomości ławki niepodległości już się łuszczą... Po prostu farba odchodzi, może nie chce być widziana w ich towarzystwie, chce się oddalić jak najrychlej.

Od samorządów napłynęły już 262 oferty przyjęcia tego cudu, więc wygląda na to, że ludzie będą przed nimi uciekali w wielu miejscach, a filmowe ekipy z całego świata zaczną kręcić horrory o szalonych podtytułach: „Trumna Niepodległości – Rycerska Buta” czy „Trumna Niepodległości 2 – Depesza Dziadka”. W rolach tytułowych: Mel Gibson, oczywiście dofinansowany przez MinKulta z funduszy zaoszczędzonych na „Dwutygodniku”. W pierwszym ujęciu Gibson odwiedzi Łazienki i spontanicznie przycupnie na siedzisku, niczego nie przeczuwając...

Aha, trumny odlała firma Betonovo. Dobrze, że nie Castrum Doloris. Tak czy owak: z Podkarpacia. Podkarpacie jest trochę naszą Transylwanią, i koło się zamyka, łamigłówka zaczyna się układać, szafa gra. Multimedialne trumny są, rzecz jasna, betonowe i posiadają trzy pliki dźwiękowe tudzież światła LED. Oraz ładowarkę. To może pomóc. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 2/2019