Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Kolekcja Bogdana Steinhoffa

Kolekcja Bogdana Steinhoffa

20.03.2015
Czyta się kilka minut
W Polsce nie istnieje żadne publiczne muzeum poświęcone tematyce funeralnej, śmierci, pogrzebowi czy ikonografii przemijania.
Część katafalku (podstawy pod trumnę), drewno, XVIII XIX w.
T

Tylko nieliczne muzea w ramach swoich stałych ekspozycji prezentują sale poświęcone takiej tematyce (wśród nichMuzeum Narodowe w Krakowie, które jedną z przestrzeni galerii Sztuki Dawnej Polski do końca XVIII wieku, w Pałacu Biskupa Erazma Ciołka na ul. Kanoniczej, oddało takiej tematyce). Z tym większą satysfakcją można odnotować fakt, że istnieją prywatni kolekcjonerzy, którzy zdecydowali się na gromadzenie przedmiotów powszechnie występujących w „kulturze pogrzebu” w Polsce. Zużyte i rozpadające się, mogą niedługo się okazać prawdziwymi rarytasami.

Upodobanie do wystawnych ceremonii pogrzebowych nie jest tylko cechą kultury staropolskiej. Owa pompa funebris, nakazująca budowanie z okazji pogrzebów wielkich katafalków o skomplikowanych treściach przedstawień, zwanych castra doloris (zamki boleści), jest znana także poza Polską – naszą sztukę w tym względzie wyróżnia natomiast obecność w obrządku pogrzebowym niezwykłych, realistycznych portretów trumiennych, niepojawiających się w tej formie nigdzie poza Polską. Miały one zastępować zmarłego w czasie obrządków, a po ich zakończeniu pokazywać „osoby nieboszczykowskie” zapatrzone w oblicze Boga w niebiosach (stąd umieszczano je w epitafiach, wieszano rzędami na chórach muzycznych i na belkach tęczowych kościołów, „pod krzyżem”).

Obrzędy pogrzebowe w Polsce, choć przecież nie zawsze były katolickie, to jednak w większości miały religijny przebieg, a wiara chrześcijańska z jej liturgią (zachodnią czy wschodnią) narzucała kolejność i charakter obrzędów, którym towarzyszyły rożne typy przedmiotów: ogłoszenia żałobne, mszały pogrzebowe, czarne szaty liturgiczne haftowane nierzadko w motywy wanitatywne, podstawy pod katafalki (najczęściej z motywem czaszek), krzyże i świeczniki, trumny wystawiane w czasie nabożeństw rocznicowych, zegary (będące – tak jak klepsydry – same w sobie symbolem przemijającego czasu). To wszystko wykonywane było masowo, w specyficznej szacie estetycznej:dominowały proste formy, tradycyjna ikonografia (odwołująca się do takich pojęć, jak: czyściec, niebo i piekło, sąd nad duszą, symbole przemijania), a przede wszystkim ciemne kolory: czarny i brunatny. Te ponure „ornamenty śmierci”, z którymi często korespondowały tematy popularnych dzieł sztuki (przedstawienia czaszek, pokutujących świętych, umierających wielkich postaci historycznych), tworzyły „pejzaż funeralny” dawnej kultury, bez znajomości którego trudno jest pojąć wszechobecność makabrycznego i moralizatorskiego obrazu śmierci w świadomości ludzi aż do XIX w. włącznie, a w wielu środowiskach aż do naszych czasów.

Przedmioty z tarnowskiej kolekcji Bogdana Steinhoffa znakomicie pomagają w zrozumieniu tego ważnego aspektu polskiej kultury. ©

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]