Tragi-konkurs

Niby wszystko jest w porządku... Bo przecież procedura oczywiście przewidywała - jak tłumaczy się prezes TVP Jan Dworak - że zarząd telewizji publicznej może unieważnić konkurs na dyrektora Programu Pierwszego i, mając na uwadze interes spółki, zgodzić się na powrót do znanych mechanizmów (czyli mianowania nowego szefa Jedynki arbitralną decyzją prezesa). Naturalnie też Maciej Grzywaczewski może okazać się właściwym człowiekiem na tym stanowisku - ma wszak doświadczenie w telewizyjnej branży, a jego życiorys świadczy o zdecydowaniu i odwadze.
Czyta się kilka minut

Rzecz w tym, że zerwanie wcześniejszych ustaleń - wedle których osoba kierująca największym i najbardziej wpływowym programem telewizji publicznej powinna pochodzić z otwartego konkursu - musi wywołać wrażenie, iż polityczno-środowiskowy układ pod nazwą “TVP" okazuje się bastionem nie do ruszenia, a partyjno-telewizyjne towarzystwo ma się jak najlepiej. Deklaracje zaś o rzeczywiście publicznej telewizji, podobnie jak ustanowienie nowych władz spółki, są jak dawniej jedynie zasłoną dymną wprowadzającą w błąd naiwną gawiedź.

Wrażenie takie może potęgować i to, że wbrew wcześniejszym spekulacjom w zarządzie pozostał wiceprezes Ryszard Pacławski, silnie ponoć skonfliktowany z prezesem Dworakiem właśnie na tle obsady szefostwa “Jedynki". Animozje podsycał też podobno związek Pacławskiego ze Stowarzyszeniem Ordynacka i ex-prezesem Robertem Kwiatkowskim. Teraz okazuje się jednak, że spory te jakoś przestały władzom TVP przeszkadzać. Pytanie, na czym została zbudowana ta nagła zgoda.

Bo, że cały kilkuaktowy spektakl z konkursem kosztował wszystkich nieco pieniędzy, a telewizję sporo czasu - to już mniej ważne.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 29/2004