Reklama

Testament Jezusa

Testament Jezusa

02.04.2017
Czyta się kilka minut
Zdradzamy Jezusa, kiedy krzyż przyjmuje pozycję symbolu panowania, czyli wtedy, kiedy Ewangelia staje się kulturą.
Fot. Beata Zawrzel / GETTY IMAGES
W

Wielki Post ma swój wielki finał, a jest nim Wielki Tydzień, z trzema wyjątkowymi dniami określanymi w Kościele jako Triduum Paschalne. Jeden z dawnych chrześcijańskich badaczy Biblii trafnie zauważył, że „Ewangelie są kronikami ostatniego tygodnia życia Jezusa, poprzedzonymi dosyć długimi wprowadzeniami”. Ewangelie bowiem poświęcają niemal jedną trzecią swojej objętości kulminacyjnemu, ostatniemu tygodniowi życia Jezusa, a wszyscy ewangeliści postrzegali śmierć jako główną tajemnicę Jego misji. Kronika pasji Jezusa zaczyna się od triumfalnego wjazdu do Jerozolimy (Niedziela Palmowa) i obejmuje Ostatnią Wieczerzę, zdradę Judasza oraz doświadczenie w ogrodzie Getsemani (Wielki Czwartek), procesy, zaparcie się Piotra, drogę krzyżową i śmierć na Golgocie (Wielki Piątek), a kończy – ciszą grobowca (Wielka Sobota).

Nie sposób oczywiście w kliku zdaniach prześledzić tego, co się w owych dniach wydarzyło. Z kolei na pytanie, co by się stało, gdyby modlitwa Jezusa „Zabierz ten kielich ode mnie” została wysłuchana, nie ma prostej odpowiedzi. Nie wiemy, czy gdyby Bóg zainterweniował, albo Jezus rozwiązał problem zła siłowo, bylibyśmy świadkami historii Kościoła czy też w ogóle samego jego istnienia, czy bieg dziejów ludzkości nie zatrzymałby się, a obecny wiek zakończył. W miejsce spekulacji pozostaje nam kontemplacja Jezusa. Amerykański teolog John Howard Yoder podkreśla, że „to właśnie na krzyżu widzimy człowieka, który kocha swoich wrogów, którego sprawiedliwość przewyższa sprawiedliwość faryzeuszy, który będąc bogatym, stał się ubogim, który oddaje swój płaszcz tym, którzy zabrali Mu szatę, który modli się o swoich prześladowców. Krzyż nie jest objazdem ani przeszkodą na drodze do królestwa, nie jest nawet drogą do niego – jest królestwem, które nadeszło”.

Aby jednak zrozumieć testament Jezusa, trzeba nam na nowo odkryć paradoks Krzyża. Ukazuje on Boga w nowym świetle jako Kogoś, kto ze względu na miłość był gotów zrezygnować z władzy. Jak wyraziła to Dorothy Sölle, w Jezusie „Bóg dokonał jednostronnego rozbrojenia”. Zdradzamy więc Jezusa, kiedy krzyż przyjmuje pozycję symbolu panowania, a ma to miejsce także wtedy, kiedy „Ewangelia staje się kulturą, a chrześcijaństwo staje się cywilizacją” (o. Enzo Bianchi). Warto pamiętać, że dopiero wtedy, kiedy Jezus był słaby, odrzucony, przeklęty i zupełnie osamotniony – dopiero, gdy był w takim stanie, uznał, że może bezpiecznie wyjawić to, kim jest, i przyjąć tytuł „Chrystus”. Karl Barth trafia w sedno mówiąc: „Nie wyznał publicznie, że jest Mesjaszem, dopóki ostatecznie nie minęło wszelkie ryzyko założenia religii”. Czy naprawdę nie dostrzegamy, że nasze próby intronizacji Jezusa na króla takiego czy innego państwa bądź narodu są zdradą Jego testamentu? Kiedy zdejmujemy Mu koronę cierniową, w której nas zbawił, i zamieniamy ją na koronę ze złota, zaczynamy tworzyć „religię cywilną” z emblematami chrześcijaństwa – nie Krzyż jednak stoi w jej centrum!

Paradoks Krzyża ma jeszcze jedno oblicze, a są nim ostatnie słowa Jezusa: „Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?” (Mt 27, 46; Mk 15, 33). Jak podkreślają bibliści, tylko w tym miejscu, spośród wszystkich modlitw Jezusa zapisanych na kartach Ewangelii, użył On formalnego i dosyć ogólnikowego słowa „Bóg”, zamiast „Abba” lub „Ojciec”. „To prawda, że Jezus cytował jeden z psalmów, ale zarazem – jak podkreśla pisarz religijny Philip Yancey – dawał wyraz głębokiemu poczuciu osamotnienia.

W Bóstwie doszło do jakiegoś niewyobrażalnego rozłamu. Syn czuł się porzucony przez Ojca”. A Niebo milczało. Nie powiedziano nam, co czuł wówczas Bóg Ojciec. Nie wierzymy jednak we wszechmogącego Boga. W Credo wyznajemy, że wierzymy w „Boga” jako „Ojca” i „dopiero” „Wszechmogącego”. Ta kolejność jest kluczowa nie tylko dla zrozumienia tajemnicy paschalnej, ale i naszego życia. Wiara w Boga jako ojca jest wiarą we wszechmoc miłości, a nie wszechmoc władzy. Nic nie jest wszechmocne, poza miłością, ale musi to być miłość mająca swe źródło w Bogu, jeśli ma być silniejsza od śmierci.

Triduum ma nam pomóc przeżyć na nowo, że „Słowo Boże, które stało się ciałem, to Jezus; to Jego życie, Jego historia i Jego przeznaczenie przemawiają do nas, domagając się odpowiedzi”. Jak podkreśla Nicholas Lash: „Na nic się zatem zdadzą próby, by tak rzec, usłyszenia czegoś innego, usłyszenia czegoś »poza« Jezusem, usłyszenia jakiegoś innego słowa niż to, którym, jak wierzymy, jest On. Cóż miałby wypowiedzieć Bóg, jeśli nie swoje Słowo? Słyszymy to Słowo w bolesnym okrzyku Jezusa skierowanym w ciemność”. Krzyż i cisza grobowca przypominają nam, że „milczenie przystoi Ojcu”, i zanim otworzą się nam oczy na Zmartwychwstanie, musimy nauczyć się słuchać w ciszy, która boli.

Testament Jezusa, „spisany” przez teologa z jego towarzystwa – Karla Rahnera – niech nam posłuży za podsumowanie wielkopostnych rekolekcji: „Patrząc na Jezusa Chrystusa, ukrzyżowanego i zmartwychwstałego, możemy mieć nadzieję, że i teraz, w obecnym życiu, i ostatecznie po śmierci, spotkamy Boga jako nasze własne spełnienie”. Amen. ©℗

 

Poprzednie części oraz wideoprzewodnik po Wielkim Poście ks. Adama Bonieckiego na powszech.net/post2017

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Jezuita, teolog, psychoterapeuta, publicysta, doktor psychologii. Prorektor Akademii „Ignatianum” w Krakowie, gdzie jest także adiunktem w Instytucie Psychologii. Członek redakcji „...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Tekst ojca Prusaka powinni przemyśleć członkowie Episkopatu Polski przed przystąpieniem do spowiedzi wielkopostnej.

Dla mnie każdy chrześcijanin, powinien mieć wiedze dotyczącą ewangelii i tego, jak powstały. Oraz wiedze o pozostałych ewangeliach (film niżej — link). Warto poświęcić temu trochę czasu. Wyjaśni wam to wiele kwestii. Pokaże wam to działanie Kościoła (pierwotnego) w dawnych czasach. Jak gatunek ludzi opracował przymierzem sugestie ożywienia wiary oraz naukę. Czyli jak ujednoliciła się nauka. I kto jest tak naprawdę autorem ewangelii. Film polecam (bardzo ciekawy): https://www.youtube.com/watch?v=0micBW1_HEQ

To czy Bóg istnieje, czy nie musicie sami starać się określić. I jaki ma to związek z Chrystusem czy Kościołem (umiłowanymi w Chrystusie). Moim zdaniem jako GATUNEK przyjęliśmy formy doświadczania w Bogu. Chrystus stał się dla nas formą doświadczania w Bogu. Apostoł Jan zastrzegł, że Duch musi wyznawać, że Chrystus przychodzi w ciele. Cytuje: Po tym poznawajcie Ducha Bożego: Wszelki duch, który wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, ten z Boga jest. Wszelki zaś duch, który nie wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, ten nie jest z Boga. Jest to duch antychrysta, o którym już słyszeliście, że ma przyjść i teraz już jest na świecie. Komentuje: Jak widać po cytacie apostołowie z wszystkiego, co nie przychodzi jako Chrystus, zrobił Szatana. Więc jeśli Bóg ma coś do powiedzenia Kościołowi lub wiernym musi najpierw stać się Chrystusem. Tych zastrzeżeń i norm komunikacji z nim jest wiele w ewangelii. Jako gatunek przyjęliśmy formy doświadczania w Bogu. I zasady, w jaki sposób i na jakich warunkach ma ingerować w ludzkość lub Kościół (podtrzymywane nowym przymierzem w Chrystusie). Zachęcam do obejrzenia filmu pod tytułem: Bóg kontra nauka: https://www.youtube.com/watch?v=e-v8AW-tB2o

https://www.youtube.com/watch?v=eg_IYt8_Tws

Wielu z umiłowanych zastanawia się, czy ma 6 zmysł. Oczywiście powinniście zachowywać do tego dystans. Film: https://www.youtube.com/watch?v=aNFX5A5MGww

Ty od lat budujesz na youtube.Gdyby ktoś zabrał ci youtube, to czym okazała by się twoja wiara?

Żałośnie brzmią frazesy o 'budowaniu na skale' i 'wierze' w konfrontacji z prostym faktem, ze owe skały i wiary to de facto rezultaty agresywnej indoktrynacji prowadzonej od niemowlęctwa, wynik prania mózgów po prostu. Tyle w temacie.

katechetkę i wcale nie z religii. Bo owa katechetka, uczyniła z ciebie sterylnego człowieka na działanie Bożej łaski. Coś tam w twoim życiu Eddie musiało się wydarzyć, że pałasz tak wielką "miłością" do wiary i Kościoła. Tylko na Bożą łaskę nie ma ludzi sterylnych i bardzo dobrze, drogi Eddie.Dopóty piłka w grze, zawsze jest nadzieja na twe zmartwychpowstanie. A czas mamy szczególny, wielki tydzień. Co daj Boże.........

Tyle się wydarzyło, że odważyłem się - pomimo wkodowanym strachom przed wiecznym potępieniem, smołą i pierzem itepe - posługiwać w tej materii rozumem. Nie wierności Jezusowi i życia według jego Ewangelii naucza polski kościół katolicki, a bezwzględnego posłuszeństwa swoim kapłanom i biskupom. I ten moment odrzucenia pęt brutalnej indoktrynacji wyznaniowej, kagańca wtresowanego lęku przed samodzielnością intelektu - można potraktować jako owoc działania Bożej łaski wobec mojej skromnej. Jeśli tak faktycznie było, to Bogu niech będą dzięki. Zaś kto ową "Bożą łaskę" utożsamia ze ślepym poddaństwem wobec instytucji i jej funkcjonariuszy - ten podobny jest błędnej owcy na podwórku rzeźni.

Nie che mi się kometować takich bzdur.

Nie chce mi się tego komentować. Ktoś chyba nie zrozumiał. Wydaje mi się, że pisze po polsku, a nie po koptyjsku. Przeczytałem te komentarze i zastanawiam się, czy ktoś przeczytał co napisałem i zapoznał się z materiałami. Po komentarzach zorientowałem się, że szkoda mojego czasu na takie głupie dyskusje. I jakieś dziwne komentarze. Skałą jest Chrystus. I o Chrystusie tu chyba mowa.

tylko Archiwum X...Niestey bardzo typowe dla młodych roczników, wychowanych ma bylejakich uczelniach. Jakbyś chłopie mniej szukał sensacji, a więcej rzetelnych informacji, to byś dawno sie dowiedział, że te ewangelie były znane od początku, ale nie zostały włączone do kanonu, bo były po prostu mniej wiarygodne. Historie ewangeliczne spisane 40-70 lat po fakcie zawsze trzeba oceniać pod kątem przekazu historycznego, ale przede wszystkim duchowego. Poza tym mowa o kościele katolickim w tym kontekście, jest jak gadka o Unii Europejskiej w czasach Karola Wielkiego. Prymitywna manipulacja. Sorry za ostre słowa, ale nie chce mi sie już tłumaczyć pseudo-odkrywcom dawno przedyskutowanych rzeczy, niezależnie ile kasy mozne na tym zrobić!

Teza, że "były znane od początku, ale nie zostały włączone do kanonu, bo były mniej wiarygodne" jest równie prawdziwa jak nazwanie jej 'rzetelną informacją'. Szanowny Pan z całą pewnością nie doczytał. Albo nie zrozumiał.Na naukę nigdy nie jest za późno.

Jacek ja słucham ludzi uczonych. Ty do tych ludzi uczonych nie należysz. Po twoich wypocinach widze, że sobie coś uroiłeś. Piszesz o rzeczach, o których ja nie pisze. Komentujesz coś o czym nie masz bladego pojęcia. Jak będziesz miał doktorat z nauk teologicznych to sobie pogadamy. Dla mnie każdy punkt widzenia jest potrzebny: https://www.youtube.com/watch?v=ni4ETlSmWdw

tylko Archiwum X...Niestey bardzo typowe dla młodych roczników, wychowanych na byle jakich uczelniach. Jakbyś chłopie mniej szukał sensacji, a więcej rzetelnych informacji, to byś dawno sie dowiedział, że te ewangelie były znane od początku, ale nie zostały włączone do kanonu, bo były po prostu mniej wiarygodne. Historie ewangeliczne, spisane 40-70 lat po fakcie, trzeba oceniać pod kątem przekazu historycznego, ale przede wszystkim duchowego. Poza tym mowa o kościele katolickim w tym kontekście, jest jak gadka o Unii Europejskiej w czasach Karola Wielkiego! Intencje pana producenta aż się pocą, żeby ta prymitywna manipulacja przeszła. Sorry za ostre słowa, ale nie chce mi sie już tłumaczyć pseudo-odkrywcom dawno przedyskutowanych rzeczy, niezależnie od tego, ile kasy para-naukowe źródła jak Discovery mogą na tym zarobić!
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]