Jego powstanie pod zaborami stało się możliwe, gdy 26 czerwca 1869 r. uchylono tzw. ustawę procederową, nakazującą wystawianie spektakli w języku niemieckim, wówczas urzędowym. Polacy powołali spółkę, wypuścili na rynek „akcyje”, których sprzedaż miała sfinansować budowę, i zaczęła się społeczna zbiórka funduszy. Na Teatr Polski w Poznaniu składali się jednak nie tylko poznaniacy i Wielkopolanie, ale też rodacy spod wszystkich zaborów.
Budynek zlokalizowany został przy ulicy Berlińskiej (dziś ul. 27 Grudnia), tuż obok działającego niemieckiego Teatru Miejskiego (dziś w budynku Arkadii przy placu Wolności swą siedzibę ma m.in. Teatr Ósmego Dnia). Dokładnie 8 kwietnia 1873 r. położono kamień węgielny pod budowę nowej sceny. Działka, na której powstawał teatr, miała nieregularny kształt, powierzchnię 2 tys. metrów kwadratowych i była z trzech stron obudowana kamienicami. Aby gmach wyglądał reprezentacyjnie, wzniesiono go w głębi posesji i poprzedzono dziedzińcem z fontanną.
Teatr uroczyście otwarto 21 czerwca 1875 r. spektaklem zagranym przez amatorów („Wąsy i peruka” Józefa Korzeniowskiego), a 25 września tego samego roku zainaugurowano istnienie stałej sceny zawodowej spektaklem „Zemsta” Aleksandra Fredry.
Teatr Polski w Poznaniu miał w ówczesnym czasie charakter sceny narodowej. By upamiętnić fakt, że powstał wysiłkiem całego społeczeństwa polskiego, na jego frontonie został umieszczony napis „Naród sobie”.
Przez poznańską scenę przewinęły się tuzy teatru polskiego – od świetnych dyrektorów przez wybitnych twórców po charyzmatycznych aktorów. Można tu było zobaczyć Stefana Jaracza, Juliusza Osterwę, Ludwika Solskiego i Gabrielę Zapolską. Tu występowała Helena Modrzejewska, której każda wizyta w Poznaniu była niemal świętem. Tu zarządzaniem zajmowali się Nuna Młodziejowska-Szczurkiewiczowa i jej mąż Bolesław Szczurkiewicz, wybitny dyrektorski team. Tu debiutował jako reżyser Adam Hanuszkiewicz. Tu wreszcie dyrektorem był Wilam Horzyca, który po nieprzyjemnym zwolnieniu z pracy przez ówczesne komunistyczne władze rzucił – jak głosi legenda teatralna – klątwę na Teatr Polski w Poznaniu.
Teatr Polski w Poznaniu ma najstarszą scenę obrotową w Polsce i jedną z najstarszych w Europie. To scena ręczna – żeby zaczęła się obracać, pracownicy techniczni muszą wejść na pomosty i, trzymając za specjalne uchwyty, zacząć kręcić. Od lat 90. mechanizm nie jest używany.
Klątwa najwyraźniej (i na szczęście!) przestała działać, bo Teatr Polski w Poznaniu w przededniu swojego 150-lecia jest jedną z najbardziej znaczących scen w Polsce. Swoje spektakle wystawiają tu najlepsi reżyserzy, tu debiutują twórcy, o których zabiegają później inne sceny, tu powstają inicjatywy, które decydują o kształcie współczesnego teatru.
W Teatrze Polskim w Poznaniu od lat aktorzy mierzą się z monologami szekspirowskimi w konkursie Modjeska Calling, który powstał w hołdzie dla Heleny Modrzejewskiej. Wybitna polska aktorka walnie przyczyniła się do powstania poznańskiej sceny.
W Teatrze Polskim widzowie mają szansę poznawać twórców i spektakle z innych krajów Europy i świata podczas Festiwalu Bliscy Nieznajomi. To właśnie tu odbywa się cyklicznie środowiskowa konferencja poświęcona systemowym zmianom w polskim teatrze oraz nowym modelom pracy teatralnej – TeatrOdNowa.
Wreszcie, niemal dokładnie w 150. rocznicę powstania Teatru, planowany jest kompleksowy remont zabytkowego gmachu. Remont, który ma przywrócić blask zachwycającemu XIX-wiecznemu budynkowi, unowocześnić wszystkie systemy pozwalające wystawiać spektakle i dostosować scenę do wymagań widza XXI wieku.
Przez pierwsze dekady istnienia teatr nosił nazwę Teatr Polski w Ogrodzie Potockiego dla upamiętnienia jednego z darczyńców – hrabiego Bolesława Potockiego. Przekazał on na rzecz spółki odpowiedzialnej za budowę teatru działkę, na której miał stanąć budynek. Działkę Potockiego ostatecznie sprzedano, a pieniądze przeznaczono na zakup nowej – od Stanisława Hebanowskiego, który zaprojektował nowy gmach teatru i zrzekł się wynagrodzenia za swoją pracę.
Do zobaczenia w Teatrze Polskim w Poznaniu!
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.















