Taniec na równoważni

Premier Władimir Putin oznajmił - podczas wizyty we Władywostoku, tuż przed Nowym Rokiem - że Moskwa jest zainteresowana budową nowych środków zaufania w stosunkach z USA i oczekuje, iż w zamian za informacje o nowej rosyjskiej broni ofensywnej Waszyngton podzieli się informacjami nt. obrony przeciwrakietowej. Putin podkreślił, że Rosja zamierza rozwijać ofensywne systemy, aby zachować strategiczną równowagę z USA.
Czyta się kilka minut

To, że Rosja próbuje od kilku lat wprowadzić do swego arsenału nowe rakiety, nie jest nowością. Może dziwić, że ważne oświadczenia w sprawie stosunków z partnerem zza oceanu składa premier, podczas gdy polityka zagraniczna i sprawy bezpieczeństwa należą do kompetencji prezydenta. Ale taka jest "uroda" obecnej rosyjskiej tandemokracji, że słowo premiera w każdej dziedzinie więcej waży niż słowo prezydenta.

Ważna to wypowiedź w kontekście toczących się w Genewie rozmów Rosja-USA na temat nowego układu o redukcji zbrojeń strategicznych. 5 grudnia 2009 r. wygasł poprzedni układ, powstała próżnia prawna. Rosjanom zależy na utrzymaniu pozorów parytetu ze Stanami. Faktycznie parytetu dziś nie ma: USA mają więcej nośników głowic, ponadto w najbliższych latach wiele z rosyjskich rakiet wyprodukowanych jeszcze w czasach ZSRR zakończy służbę i różnice się pogłębią. Putin nie wspomina więc o niewygodnej z prestiżowego punktu widzenia amerykańskiej przewadze, ale robi "wrzutkę": zaczyna nowy temat, przy którym można ubić wiele piany. A to może oddalić perspektywę zawarcia nowego układu, na którym tak zależy Stanom. Wygląda na to, że Putin nadal uważa amerykański system przeciwrakietowy - nawet po wycofaniu się z planów budowy elementów tarczy w Europie Środkowej - za zagrożenie dla bezpieczeństwa Rosji. A przynajmniej próbuje ciągle grać tą kartą.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 02/2010