Reklama

Szkoła zniechęcenia

Szkoła zniechęcenia

26.08.2019
Czyta się kilka minut
ZNP obawia się, że nie będzie mógł zrobić strajku ogólnopolskiego.
TOMASZ GZELL / PAP
S

Sam pan Broniarz zapowiadał, że (…) musi być referendum, co oznacza, że władze związku nie wiedzą, jak nauczyciele podchodzą do pomysłów strajkowych” – powiedział w poniedziałek rano, nie bez satysfakcji zapewne, minister edukacji Dariusz Piontkowski. I czy się to komuś podoba, czy nie, trudno odmówić jego diagnozie słuszności. Jeśli ktoś spodziewał się wraz z nadejściem nowego roku szkolnego nowej – wieszczonej przecież jeszcze kilka miesięcy temu i przez związkowców, i przez opozycję – erupcji nauczycielskiego niezadowolenia, będzie zawiedziony.

Według ogłoszonych przez Ogólnopolski Między- szkolny Komitet Strajkowy, a przeprowadzonych przez naukowców (m.in. UW i UJ) badań jedynie nieco ponad 40 proc. nauczycieli (w większości strajkujących ubiegłej wiosny) jest za wznowieniem strajku, a 66 proc. skłonnych jest podjąć protest w łagodniejszej niż odejście od tablic formie.


STRAJK NAUCZYCIELI – ZOBACZ SERWIS SPECJALNY >>>


Za tymi – wyglądającymi i tak dość dla nauczycieli optymistycznie – wskaźnikami kryje się fala frustracji i rozczarowania. Frustracji z powodu wiosennej porażki (44 proc. ankietowanych uznaje zawieszenie akcji za błąd, kolejne 20 proc. nie ma w tej sprawie zdania), rozczarowania osamotnieniem. Nietrudno dziś usłyszeć od nauczycieli, że wiosenny strajk kojarzy im się z upokorzeniem: finansową stratą, spodziewanymi skądinąd połajankami ze strony rządzących, ale też mniej spodziewanym hejtem ze strony postronnych. Trudno się więc dziwić ostrożności ZNP (na zdjęciu prezes Sławomir Broniarz): zanim ewentualny strajk się rozpocznie – nie jest wcale pewne, że tak się stanie przed wyborami, jeszcze bardziej wątpliwe, by przybrał formę równie radykalną jak w roku ubiegłym – Związek będzie chciał wysondować nauczycielskie nastroje.

I choć nowy rok szkolny rozpoczyna się z grubsza tak samo jak wiele poprzednich – pod znakiem chaosu, którego ciężar zostanie tym razem przeniesiony na zmagające się z problemem tzw. podwójnego rocznika licea – to dawno już nauczyciele nie wchodzili do sal lekcyjnych z tak ujemnym psychologicznym bilansem jak teraz. ©℗


CZYTAJ TAKŻE

Dr hab. MIKOŁAJ HERBST przed strajkiem nauczycieli: Państwo marnuje właśnie kolejną okazję, by określić, kim ma być nauczyciel przyszłości w przyszłej edukacji.

Marcin Bruszewski, współzałożyciel platformy edukacyjnej „Zwolnieni z teorii”: Nawet gdy uczniowie chcą działać, przychodzą rodzice i nauczyciele i mówią: „Fajne są te wasze projekty, ale z ich powodu nie wystarczy czasu, by przerobić program”.

Autor artykułu

Przemysław Wilczyński / Fot. Grażyna Makara
Dziennikarz działu krajowego „Tygodnika Powszechnego”, specjalizuje się w tematyce społecznej i edukacyjnej. Jest laureatem Nagrody im. Barbary N. Łopieńskiej i – wraz z Bartkiem Dobrochem...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]