Reklama

Szkoda Ukrainy

Szkoda Ukrainy

27.01.2014
Czyta się kilka minut
Ukraińska władza, z którą Unia Europejska niedawno była gotowa się stowarzyszać, spadła do poziomu przywódców państw upadłych, którzy strzelają do ludzi.
Fot. Andres Kudacki / AP / EAST NEWS
W

Wszystkie przypadki śmierci w czasie starć demonstrantów z siłami specjalnymi wymagają drobiazgowego wyjaśnienia – ale jedno jest pewne: w społecznym odczuciu prezydent Wiktor Janukowycz ma krew na rękach. Dla części społeczeństwa będzie już tylko bandytą. Tak jak za Leonidem Kuczmą ciągnął się cień zamordowanego dziennikarza Georgija Gongadze, tak do końca dni Janukowycza ciągnąć się za nim będzie sprawa śmierci demonstrantów.
Tego się już nie poskleja. Protesty rozlały się po kraju, także na wschodnią Ukrainę. Podział społeczeństwa jedynie się umocnił. Władza usankcjonowała przemoc – posługując się nie tylko funkcjonariuszami w mundurach, ale też zwożonymi z prowincji osiłkami (tzw. tituszkami), którzy grasują po Kijowie i biją ludzi. Janukowycz nie zdoła już przekonać większości społeczeństwa, że jest godnym zaufania przywódcą.
Jego cel – to utrzymanie władzy i...

4232

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]