Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Szczyt szczerości

Szczyt szczerości

10.09.2018
Czyta się kilka minut
Żaden zachodni polityk nie posunął się tak daleko w usprawiedliwianiu rosyjskiej agresji jak premier Węgier. Zbliżenie Budapesztu z Moskwą trwa w najlepsze, nad głowami Ukraińców i Polaków.
Viktor Orbán i Władimir Putin na zawodach judo, Budapeszt, sierpień 2017 r. PETR DAVID JOSEK / AP / EAST NEWS
W

We wtorek, 18 września, szary airbus węgierskiej armii z premierem Viktorem Orbánem na pokładzie wyląduje w Moskwie. To kolejne z cyklicznych już spotkań prezydenta Rosji i premiera Węgier. Przed rokiem taką wizytę składał w Budapeszcie Władimir Putin.

W tym roku to drugie ich spotkanie; poprzednie miało miejsce przy okazji mundialu. Zwykle obaj odwiedzali się na początku roku, ale tym razem, pewnie ze względu na wybory (parlamentarne na Węgrzech i prezydenckie w Rosji), czekano długo, ponad półtora roku.

Szczerość premiera Orbána

Czego można się po nim spodziewać? Oficjalnie wiadomo będzie tyle, ile obaj zdradzą na wspólnej konferencji. A faktycznie głównym tematem będzie zapewne w dalszym ciągu energetyka: rozbudowa węgierskiej elektrowni atomowej w Paks, finansowana z rosyjskiego kredytu i realizowana przez rosyjską firmę. Równie istotne są kwestie gazowe....

4448

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Czemu nasza dyplomacja brata się z najbliższym poplecznikiem Putina w UE pozostanie zapewne tajemnicą naszych oficjalnie antyrosyjskich prawicowców. Odpowiedzi są bowiem tylko dwie: albo są głupi albo krótkowzroczni. Oba powody są niepokojące i równie niebezpieczne dla naszego kraju.

Cala sztuka polityki i dyplomacji polega na umiejetnosci komunikowania sie. O tym wielu politykow jak i publicystow zupelnie zapomina. Niejednokrotnie kraje w stanie "goracej wojny" maja otwarte nieformalne kanaly komunikacji. Poza tym, Wegry raczej pilnuja wlasnego interesu nie zas intersu Polski czy tez UKrainy. Z tgo powodu z jednej strony sa glosno przeciw sankcjom a gdy przychodzi do glosowania nie sa przeciw. Nieporozumieniem zas jest ten fragment: "skoro najbardziej antyukraińskie wystąpienia polityków z mainstreamu pisane są dziś w języku węgierskim.©" Wczesniej Autor wyjasnia czesciowo powody takiej postawy strony wegierskiej. Z drugiej zas strony, dlaczego martwia Autora te wystapienia? Moze jednak Wegrzy maja jakies racje w tym przypadku. A poza tym, gdyby "po wegiersku", jak Autor wspomina, pisano wystapienia antyrosyjskie, czy wszystko byloby w porzadku? Osobiscie sadze, ze nikt sprzeciwu by nie wnosil.

jest raczej smutna w porownaniu chocby do wegieerskiej tylkoOni bowiem wiedza komu jak i kiedy sie podlizac . Nasza nie posiada przyjaciol ani z lewej strony Odry ani z prawej strony , dlatego szukaja dalekiego sojusznika w Ameryce. Nie wiem czy to dobry wybor? Lepiej jest przeciez miec zawsze kogos blisko obok siebie.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]