Dziękuję za artykuł Wojciecha Pięciaka opublikowany w „TP” 10/2013. Podzielam żal i zawstydzenie, że „żołnierze wyklęci” czekali tak długo na oficjalne uznanie ich walki o wolną Polskę. Tym boleśniej odebrałem zamieszczony obok tekst Stanisława Mancewicza „Spod stogu siana” – jest w moim odczuciu zaprzeczeniem szacunku należnego „żołnierzom wyklętym”. Dodatkowego kolorytu szyderstwa nabiera użycie określenia „żołnierze wyklęci” akurat w tym miejscu, w odniesieniu do pogrobowców Hitlera. Czy chodzi o ich zrównanie z naszymi żołnierzami zapełniającymi katownie UB i NKWD, np. na zamku w Lublinie, na Majdanku, w Skrobowie czy setkach innych potwornych miejsc? Nieprawdą jest też, że „jedyną specjalnością naszych legend, autorytetów i ich spadkobierców są opisy zrywania łańcuchów”.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.














