Reklama

Synteza paradoksów

Synteza paradoksów

14.02.2016
Czyta się kilka minut
W tej rubryce nie wolno nie odnotować piątej rocznicy śmierci abp. Józefa Życińskiego. „Okruchy słowa” są przecież (były w zamyśle Redakcji) próbą kontynuacji jego „Okruchów”. Inną – to oczywiste – dla tysięcy powodów, ale przecież kontynuacją...
Bp Grzegorz Ryś / Fot. Grażyna Makara
W

W Krakowie uczczono tę rocznicę najpierw w kościele św. Anny Mszą św. w Środę Popielcową, a następnego dnia na Uniwersytecie Jagiellońskim konferencją naukową „Media – kultura – dialog”. Wykłady były równocześnie świadectwami. Analizom naukowym towarzyszyły wspomnienia i anegdoty.

W efekcie Józef Życiński pokazał się jeszcze raz naszym oczom jako człowiek niebywałych kontrastów, wręcz paradoksów. Platoński idealista i wyznawca ewolucjonizmu; człowiek nauk ścisłych, poszukujący w matematyce prawdziwej i odkrywanej (a nie tworzonej) „matrycy świata”, przyjaciel poetów, uznający poezję za „początek i koniec wszelkiej wiedzy”; filozof (a więc ktoś, kto głównie stawia pytania) i biskup (od którego nierzadko oczekuje się zdecydowanych odpowiedzi); nieprzeciętny erudyta oraz intelektualista – powołany na biskupa diecezji (tarnowskiej) w ogromnej części wiejskiej i „ludowej”; broniący represjonowanych w stanie wojennym i sprzeciwiający się lustracyjnym linczom po 1989 r. (70 proc. konferencji prasowych Arcybiskupa lubelskiego było zwoływanych – jak skwapliwie policzył jego sekretarz – dla obrony oskarżanych publicznie ludzi: czasem niewinnych, innym razem zaś winnych, ale pozbawionych możliwości obrony); zafascynowany sylogizmami i paradygmatami, a jednocześnie niesłychanie praktyczny i skuteczny (w czasie swego, krótkiego przecież, przewodzenia Kościołowi tarnowskiemu zdążył powołać do życia m.in. diecezjalną stronę internetową, radio, tarnowską mutację „Gościa Niedzielnego”, wydawnictwo Biblos – wszystko to istnieje i rozwija się do dziś).

Ważny paradoks to także podkreślana przez wszystkich mówców krakowskiej konferencji otwartość i wybór dialogu jako własnego „sposobu bycia” i działania Kościoła – połączone z nierzadko ostrym i bardzo zdecydowanym formułowaniem własnych poglądów, podpartych ironią i ciętą ripostą, czasem określeniem równie plastycznym, co skondensowanym treściowo i emocjonalnie (jak np. „ontologia maczugi”). To prawda, Arcybiskup kochał wręcz – co przypomniał prof. Woleński – wykreślanie ostrych dychotomii. Czy jednak do dialogu może być zdolny ktoś, kto nie potrafi jasno i zdecydowanie przedstawić swoich przekonań? Czy ostre postawienie tezy nie może iść w parze ze zdolnością słuchania i wiarą w elementarną „wspólnotę sensu” nawet z najodleglejszym przeciwnikiem?

Paradoks goni paradoks. Wszystkie jednak spotykają się i rozwiązują w osobie! W harmonijną syntezę, a nie zwielokrotniony i bolesny szpagat.

Skąd się to bierze?

Jedyna odpowiedź, jaka nasunęła mi się w trakcie konferencji, przywołuje Ewangelię. To Ewangelia jest księgą paradoksów (zachowasz życie, gdy je stracisz; królujesz, jeśli służysz; Lwem Judy jest Baranek zabity itd.). Myślę sobie, że Arcybiskup był po prostu człowiekiem ewangelicznym.

Budował mosty i sam był Mostem. A mosty – jak ogólnie wiadomo – w czasie wojen bombardowane są pierwsze... ©

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Arcybiskup metropolita łódzki, wcześniej biskup pomocniczy krakowski, autor rubryki „Okruchy Słowa”, stały współpracownik „Tygodnika Powszechnego”. Doktor habilitowany nauk humanistycznych...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

dla mnie znaczy być pięknym wewnętrznie (tzn.też dobrym,prawym,czystym). Takimi chciałabym widzieć wszystkich kapłanów. Proszę wybaczyć, rozmarzyłam się, jak zwykle, niepoprawna ze mnie kobieta/katoliczka :) Za wspomnienie (tak memu sercu miłego), śp.Arcybiskupa Życińskiego, dziękuję.S
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]