Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Świat w stanie płynnym

Świat w stanie płynnym

23.10.2017
Czyta się kilka minut
Ostatnia książka Umberta Eco (1932–2016), którą sam przygotował do druku, miała premierę wkrótce po jego śmierci i uroczystości pożegnalnej w mediolańskim Zamku Sforzów.
H

Historyk estetyki, semiotyk, teoretyk literatury, badacz kultury masowej, od wydania w 1980 r. „Imienia róży” autor bestsellerowych powieści łączących niebywałą erudycję z sensacyjną akcją – można by tę listę wcieleń włoskiego uczonego i pisarza ciągnąć długo. Nie może na niej zabraknąć jeszcze jednej roli: stałego felietonisty tygodnika „L’Espresso”, przez trzy dekady prowadzącego na jego łamach rubrykę „La Bustina di Minerva”. Nazwa rubryki pochodzi od książeczek z zapałkami firmy Minerva, stąd tytuł poprzednich polskich wyborów „Zapiski na pudełku od zapałek”.

Tom obecnie wydany zawiera teksty z ostatnich 15 lat. Jego tajemniczy tytuł zaczerpnięty został z kolei z Pieśni VII „Piekła” Dantego (Pluton woła tam „Pape Satàn, Pape Satàn aleppe”), a podtytuł – „Kroniki płynnego społeczeństwa” – odwołuje się do „płynnej nowoczesności” Zygmunta Baumana. Co znaczy okrzyk Plutona, nie bardzo wiadomo, jego słowa więc, żartuje Eco, „pasują do wszelkiego rodzaju tematów” – a książka jest nadzwyczaj różnorodna tematycznie.

Istotnie, czegóż w niej nie ma: Twitter i korzenie Europy, Bin Laden i teorie spiskowe, telefony komórkowe, Harry Potter i James Bond, a także problem noszenia czadorów, antysemityzmu, antyizraelskości, rozmaitych form rasizmu, terroryzmu, relacji międzypokoleniowych, kryzysu edukacji, języka poprawności politycznej, przyszłości książek, mass mediów itd., itd. Po prostu – cały współczesny świat, widziany okiem obserwatora zarazem zaangażowanego, zdystansowanego i mocno zaniepokojonego. Świat, który czasem zdaje się cofać w rozwoju, w którym uświęcone reguły przestają obowiązywać, a scena polityczna ulega destrukcji, dając pole do działania postaciom takim jak Berlusconi; nota bene teksty pisane za rządów Berlusconiego brzmią w obecnej Polsce dziwnie aktualnie. Dodajmy na koniec, że książka ukazała się w oficynie La nave di Teseo, której współzałożycielem był rok przed śmiercią sam Eco; odszedł z wydawnictwa Bompiani, kiedy ludzie Berlusconiego przejęli nad nim kontrolę finansową... ©℗

Umberto Eco, PAPE SATÀN ALEPPE. KRONIKI PŁYNNEGO SPOŁECZEŃSTWA, przeł. Alicja Bruś, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2017

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]