Świat w stanie płynnym

Ostatnia książka Umberta Eco (1932–2016), którą sam przygotował do druku, miała premierę wkrótce po jego śmierci i uroczystości pożegnalnej w mediolańskim Zamku Sforzów.
Czyta się kilka minut

Historyk estetyki, semiotyk, teoretyk literatury, badacz kultury masowej, od wydania w 1980 r. „Imienia róży” autor bestsellerowych powieści łączących niebywałą erudycję z sensacyjną akcją – można by tę listę wcieleń włoskiego uczonego i pisarza ciągnąć długo. Nie może na niej zabraknąć jeszcze jednej roli: stałego felietonisty tygodnika „L’Espresso”, przez trzy dekady prowadzącego na jego łamach rubrykę „La Bustina di Minerva”. Nazwa rubryki pochodzi od książeczek z zapałkami firmy Minerva, stąd tytuł poprzednich polskich wyborów „Zapiski na pudełku od zapałek”.

Tom obecnie wydany zawiera teksty z ostatnich 15 lat. Jego tajemniczy tytuł zaczerpnięty został z kolei z Pieśni VII „Piekła” Dantego (Pluton woła tam „Pape Satàn, Pape Satàn aleppe”), a podtytuł – „Kroniki płynnego społeczeństwa” – odwołuje się do „płynnej nowoczesności” Zygmunta Baumana. Co znaczy okrzyk Plutona, nie bardzo wiadomo, jego słowa więc, żartuje Eco, „pasują do wszelkiego rodzaju tematów” – a książka jest nadzwyczaj różnorodna tematycznie.

Istotnie, czegóż w niej nie ma: Twitter i korzenie Europy, Bin Laden i teorie spiskowe, telefony komórkowe, Harry Potter i James Bond, a także problem noszenia czadorów, antysemityzmu, antyizraelskości, rozmaitych form rasizmu, terroryzmu, relacji międzypokoleniowych, kryzysu edukacji, języka poprawności politycznej, przyszłości książek, mass mediów itd., itd. Po prostu – cały współczesny świat, widziany okiem obserwatora zarazem zaangażowanego, zdystansowanego i mocno zaniepokojonego. Świat, który czasem zdaje się cofać w rozwoju, w którym uświęcone reguły przestają obowiązywać, a scena polityczna ulega destrukcji, dając pole do działania postaciom takim jak Berlusconi; nota bene teksty pisane za rządów Berlusconiego brzmią w obecnej Polsce dziwnie aktualnie. Dodajmy na koniec, że książka ukazała się w oficynie La nave di Teseo, której współzałożycielem był rok przed śmiercią sam Eco; odszedł z wydawnictwa Bompiani, kiedy ludzie Berlusconiego przejęli nad nim kontrolę finansową... ©℗

Umberto Eco, PAPE SATÀN ALEPPE. KRONIKI PŁYNNEGO SPOŁECZEŃSTWA, przeł. Alicja Bruś, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2017

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 44/2017